Bliski Wschód
-
Archiwum Polityki
Szabla oliwna
Kilka dni po wyborczym zwycięstwie do kancelarii Ariela Szarona wciąż jeszcze płyną kosze róż. Wiadomo jednak, jaka droga jest różami usłana – droga do koalicji z pokonaną Partią Pracy. Skrajna prawica czeka na ostateczne zerwanie pokojowych negocjacji. Niech sobie Arafat włoży do lamusa marzenia o wolnej Palestynie. Skrajna lewica liże rany i czeka na chwilę, gdy świat potępi politycznego awanturnika. Partie religijne wystawiły skromny rachunek: 250 mln dolarów na rabinackie szkolnictwo. Jeden z przyjaciół Szarona powiedział, że czas przenieść do siedziby nowego premiera napis wymalowany u wejścia na jerozolimski stadion Teddy, wsławiony burdami piłkarskich fanów. Napis ten głosi: „witajcie w bramach piekła”.
17.02.2001 -
Archiwum Polityki
Miejscówki do raju
Czternastoletni Jusuf został ranny już w pierwszym dniu Intifady Al-Aksa, zwanej tak od nazwy meczetu na Świątynnym Wzgórzu. Miejscowej telewizji oświadczył dumnie, że skłonny jest umrzeć za dobrą sprawę, za palestyńską flagę powiewającą w miejscu, skąd Prorok wstąpił w niebiosa. Ale Achram Hidżazi, bezrobotny ojciec Jusufa i jeszcze dziesięciorga dzieci, ma odmienne zdanie: „meczety są ważne, stolica w Jerozolimie jest ważna, ale cóż mi po tym, skoro nie będę mógł wrócić do domostwa moich rodziców we wsi Szejch Munis”.
13.01.2001 -
Archiwum Polityki
Daleko do Jerozolimy
6.01.2001 -
Klasyki Polityki
Dzisiaj w Betlejem. Relacja z drugiej intifady
Louis S. Michel, najstarszy w palestyńskim Betlejem „dyplomowany przewodnik po miejscach świętych w językach arabskim, francuskim i angielskim”, nie oprowadził od dwóch miesięcy żadnego turysty. Wizyta obywatela izraelskiego niechybnie zakończyłaby się tu ukamienowaniem, zaś Europejczycy boją się zbłąkanych kul.
23.12.2000 -
Archiwum Polityki
Trudny dzień w Knesecie
W Jerozolimie budynek parlamentu udekorowano biało-czerwonymi flagami, ale debatę o dziesięcioleciu polsko-izraelskich stosunków dyplomatycznych przysłonił cień wewnętrznych wydarzeń politycznych. Wymiana strzałów z Autonomią Palestyńską, setki zabitych i tysiące rannych, akty terroru i wojskowe akcje odwetowe – wszystko to wkomponowało się w program oficjalnej wizyty szefa polskiej dyplomacji.
9.12.2000 -
Archiwum Polityki
Głowa boli
Gdyby nie telewizor, nie wiedziałbym, że ludzie strzelają, że ludzie giną. Z okna mam widok na baseny kąpielowe, jeden kryty, drugi otwarty; sąsiedzi opalają się, czytają gazety pod kolorowymi parasolami, pływają. Po drugiej stronie wysokościowca, w kawiarni, występował wczoraj wieczorem zespół jazzowy. Rano spotykają się tam na plotki miejscowe damy. Emeryci grają w brydża.
4.11.2000 -
Archiwum Polityki
Ile Palestyny w Izraelu?
28.10.2000 -
Archiwum Polityki
Tania krew
Niespełna dwa miesiące temu w Camp David rozprawiano o ostatecznym zakończeniu palestyńsko-izraelskiego konfliktu. Obecnie sekretarz ONZ Kofi Annan oraz prezydent Bill Clinton zorganizowali podobny szczyt w Egipcie; ale Arafat i Barak negocjują co najwyżej zaprzestanie ognia.
21.10.2000 -
Archiwum Polityki
Samobój
Prawda leży pośrodku, ale trudno do niej dotrzeć, bo znalazła się w krzyżowym ogniu izraelskiej i palestyńskiej policji. Pod murem, w samym centrum pola widzenia, siedzi przerażony dziesięcioletni arabski chłopiec. Kamery telewizyjne mierzą w jego bladą twarz, w wystraszone oczy. Jeszcze żyje, ale wszyscy wiemy, że musi zginąć. Jutro zdjęcia dokumentujące jego ostatnie chwile obiegną cały świat.
14.10.2000 -
Archiwum Polityki
Twardo donikąd
Po powrocie z Camp David do Gazy roześmiany od ucha do ucha Jaser Arafat wniesiony został do swojej rezydencji na barkach rozentuzjazmowanych zwolenników. Na ulicach palono amerykańskie i izraelskie flagi. Nikt nie myślał o dniu jutrzejszym, o tym co będzie za rok, za dziesięć lat. Nikt nie protestował przeciw polityce, która utrwala nędzę w obozach uchodźców, która marzenie o niepodległej Palestynie zamienia w groteskę. I która, być może, prowadzi do zbrojnego konfliktu.
12.08.2000