festiwale filmowe
-
Archiwum Polityki
Rewizja osobista
Woody Allen żartował przed projekcją otwierającego festiwal filmu „Hollywood Ending”, że marsz po canneńskich schodach to straszna tortura i już gotów był prosić o pomoc Amnesty International. Słynne schody, wcale zresztą nie takie strome, stanowią łącznik między festiwalowym pałacem a ulicą – tam, gdzie zaczyna się chodnik, można nawet dostrzec banalne wyrwy. W ten sposób iluzja spotyka się z rzeczywistością. W tym roku w Cannes dominowała rzeczywistość.
1.06.2002 -
Archiwum Polityki
Murzyn na traktorze
W dzisiejszym kinie mieszają się języki, wątki, style i pieniądze. Weźmy dla przykładu „Poniedziałek rano”, obraz nagrodzony Srebrnym Niedźwiedziem za reżyserię: film jest francuski, reżyser Otar Joseliani to emigrant z Gruzji, a akcja toczy się głównie w Wenecji. Nie dziwi nic, nawet to, że w scenach dziejących się na francuskiej wsi traktor obsługuje rodowity Murzyn, zresztą chyba najszczęśliwsza osoba w okolicy.
2.03.2002 -
Archiwum Polityki
Gala łachmaniarzy
29.09.2001 -
Archiwum Polityki
Człowiek z bloku
Ostry, społecznie zaangażowany film polski składa się dzisiaj przede wszystkim z blokowiska. W czterech pokazanych w Gdyni obrazach, w tym nagrodzonej Złotymi Lwami „Teresce”, życie toczy się w ponurych osiedlach, gdzie rodzi się zło i znikąd nie ma nadziei. Ale bez trudu można wyłowić jeszcze inne pojawiające się regularnie motywy, składające się na pejzaż rodzimego kina początku nowego tysiąclecia.
29.09.2001 -
Archiwum Polityki
Twarz jest najważniejsza
– Co jest w człowieku najważniejsze? – pyta swoich bohaterów Grzegorz Pacek, autor filmu „Jestem zły”, który zdobył Grand Prix w polskim konkursie na Krakowskim Festiwalu Filmowym. – Twarz – odpowiada kilkunastoletni chłopiec. Dokumentaliści na nowo zaczynają ufać twarzy, co oznacza, że filmy znowu zbliżają się do człowieka. Próbują opowiedzieć o tym co najważniejsze: o szczęściu, o tęsknocie za miłością, o samotności.
9.06.2001 -
Archiwum Polityki
Duchy na Riwierze
Zamiast ogólnych podsumowań festiwalu, co zrobiłem już poniekąd w bieżących relacjach (POLITYKA 20 i 21), chciałbym zatrzymać się przy kilku postaciach ekranowych, które wypadły najbardziej sugestywnie spośród setek pokazanych w tym roku w Cannes. Tak się przy tym składa, że to właśnie poprzez tych bohaterów widać najwyraźniej ogólniejsze zagadnienia, którymi zajmuje się dzisiaj światowe kino.
2.06.2001 -
Archiwum Polityki
Zwyciężyły uczucia
W tym roku w Cannes mniej było blichtru i ceremonii. Nie stawiły się tłumnie megagwiazdy światowego kina, więc i tłumy wokół słynnych schodów były nie takie jak zwykle; ponadto zawiodła pogoda, co ostudziło nieco zapał kandydatek na artystki, które rozbierają się dla fotoreporterów i gawiedzi przy bulwarze Croisette. W roli największych gwiazd festiwalu wystąpili tym razem reżyserzy.
26.05.2001 -
Archiwum Polityki
Wiatrak się kręci
Na początku był Cannes-can, czyli „Moulin Rouge”, musical przypominający najlepsze czasy legendarnego paryskiego kabaretu spod znaku czerwonego wiatraka. Dyrekcja festiwalu nie mogła wybrać nic odpowiedniejszego na inaugurację – nazajutrz w recenzjach zwracano jednak uwagę na pewien drobiazg, że jest to mianowicie film amerykański, a nie francuski.
19.05.2001 -
Archiwum Polityki
Móżdżek z grilla
Kino walczy o wrażliwość widza znieczulanego nieustannie przez telewizję, filmy wideo i gry komputerowe. Duży ekran szokuje, nadużywa efektów specjalnych, ale też zwyczajnie wzrusza. Co było widać na zakończonym niedawno festiwalu filmowym w Berlinie.
10.03.2001 -
Archiwum Polityki
Intymna pornografia
Z tegorocznego Berlinale na pewno zapamiętam doktora Hannibala Lectera, częstującego podsmażonym móżdżkiem dawcę owego organu, następnie Emmę Thompson umierającą na raka w filmie „Wit” (szkoda, że nie dostała nagrody aktorskiej), biednego chłopca z „Pekińskiego roweru”, rozwożącego przesyłki po wielkim nieludzkim mieście, a także parę kochanków z „Intymności”, którzy uprawiają seks raz w tygodniu, nic ponadto o sobie nie wiedząc.
24.02.2001