festiwale filmowe
-
Archiwum Polityki
Jak ślepcy
Bez nagrody wyjechał z Cannes faworyzowany przez krytykę Lars von Trier, nie powaliły również jurorów na kolana nowe artystyczne eksperymenty Petera Greenawaya i Aleksandra Sokurowa. W tym roku triumfowały obrazy skromne i tanie, ale bliższe rzeczywistości. Złotą Palmę dostał Gus van Sant za film „Słoń”, przedstawiający masakrę w jednej ze zwyczajnych amerykańskich szkół.
31.05.2003 -
Archiwum Polityki
Klasyk buntu
Festiwal w Cannes w 1968 r. został przerwany drugiego dnia. Za sprawą Jean-Luc Godarda i jego kolegów. Były buntownik i anarchista wraca na nasze ekrany nowym filmem – „Pochwałą miłości”.
24.05.2003 -
Archiwum Polityki
Proza śmierci, poezja życia
W tym roku w Berlinie przeważały filmy zdecydowanie pesymistyczne: o nieuleczalnych chorobach, zaniku ideałów, zagrożonych związkach międzyludzkich, o niesprawiedliwym prawie. Jednak nawet na tym czarnym tle wyróżniali się nieszczęśni uchodźcy, pariasi współczesnego świata, którzy wystąpili w trzech z dwudziestu dwóch konkursowych tytułów.
22.02.2003 -
Archiwum Polityki
Inne filmy, inna publiczność
Wielu jest widzów, którym repertuar multikin nie wystarcza
12.10.2002 -
Archiwum Polityki
Ludzie ze złomu
„To jest nowe kino, wszystko można tam kupić” – mówi bohaterka jednego z festiwalowych filmów, prezentując powracającym z zagranicy dzieciom zachodzące w okolicy zmiany. Można by, idąc dalej tym tropem, zapytać: Co konkretnie można dziś kupić w polskim kinie?
28.09.2002 -
Archiwum Polityki
Rewizja osobista
Woody Allen żartował przed projekcją otwierającego festiwal filmu „Hollywood Ending”, że marsz po canneńskich schodach to straszna tortura i już gotów był prosić o pomoc Amnesty International. Słynne schody, wcale zresztą nie takie strome, stanowią łącznik między festiwalowym pałacem a ulicą – tam, gdzie zaczyna się chodnik, można nawet dostrzec banalne wyrwy. W ten sposób iluzja spotyka się z rzeczywistością. W tym roku w Cannes dominowała rzeczywistość.
1.06.2002 -
Archiwum Polityki
Murzyn na traktorze
W dzisiejszym kinie mieszają się języki, wątki, style i pieniądze. Weźmy dla przykładu „Poniedziałek rano”, obraz nagrodzony Srebrnym Niedźwiedziem za reżyserię: film jest francuski, reżyser Otar Joseliani to emigrant z Gruzji, a akcja toczy się głównie w Wenecji. Nie dziwi nic, nawet to, że w scenach dziejących się na francuskiej wsi traktor obsługuje rodowity Murzyn, zresztą chyba najszczęśliwsza osoba w okolicy.
2.03.2002 -
Archiwum Polityki
Gala łachmaniarzy
29.09.2001 -
Archiwum Polityki
Człowiek z bloku
Ostry, społecznie zaangażowany film polski składa się dzisiaj przede wszystkim z blokowiska. W czterech pokazanych w Gdyni obrazach, w tym nagrodzonej Złotymi Lwami „Teresce”, życie toczy się w ponurych osiedlach, gdzie rodzi się zło i znikąd nie ma nadziei. Ale bez trudu można wyłowić jeszcze inne pojawiające się regularnie motywy, składające się na pejzaż rodzimego kina początku nowego tysiąclecia.
29.09.2001 -
Archiwum Polityki
Twarz jest najważniejsza
– Co jest w człowieku najważniejsze? – pyta swoich bohaterów Grzegorz Pacek, autor filmu „Jestem zły”, który zdobył Grand Prix w polskim konkursie na Krakowskim Festiwalu Filmowym. – Twarz – odpowiada kilkunastoletni chłopiec. Dokumentaliści na nowo zaczynają ufać twarzy, co oznacza, że filmy znowu zbliżają się do człowieka. Próbują opowiedzieć o tym co najważniejsze: o szczęściu, o tęsknocie za miłością, o samotności.
9.06.2001