piłka nożna
-
Archiwum Polityki
Sieją i z(a)bierają
Ekstraklasa polskich naciągaczy to Piotr O. (ten od piłkarza Romario), Bogdan Gasiński (ten od Leppera) i Andrzej Pastwa (ten od śp. komen-danta Superczyńskiego). To jednostki wybitne, oszukują z artystycz-ną finezją. W jakimś sensie są do siebie podobni: bezczelni znawcy duszy ludzkiej.
27.08.2005 -
Archiwum Polityki
Dziurowicz II Zagubiony
Rodzina Dziurowiczów stanowi od lat duży problem piłkarskiego światka. Po pamiętnych wojnach ojca przyszedł czas na syna, który chce wreszcie przejść na stronę dobrych, czystych i sprawiedliwych. Nie chcą go tam jednak wpuścić.
20.08.2005 -
Archiwum Polityki
Czarna liga
Piotr Dziurowicz został świadkiem koronnym polskiej piłki nożnej
13.08.2005 -
Archiwum Polityki
Liga czyści swoich
25.06.2005 -
Archiwum Polityki
Legia panny
Kiedy cheerleaderki z Hasao pojawiły się na boisku warszawskiej Legii (w celu łagodzenia obyczajów), piłkarze początkowo nie zwrócili na nie uwagi. Bardziej docenili je kibice, którzy od czterech sezonów zamiast rozgrzewających się futbolistów oglądają seksownie ubrane licealistki z pomponami.
25.06.2005 -
Archiwum Polityki
Przegwizdane
Publiczny obraz polskiego sędziego piłkarskiego nazywanego drukarzem, czarnym rozprowadzaczem lub czarnuchem, to obraz nędzy i rozpaczy. Kibice czarnego lżą, niekiedy mu przyłożą, postraszą anonimami, spuszczą mu powietrze z opon, porysują karoserię. A wszystko to z wściekłej bezsilności.
18.06.2005 -
Archiwum Polityki
Kop z laptopa
Czeka nas kolejny niezwykły finał piłkarskiej Ligi Mistrzów. W 2004 r. niedoceniane Porto ograło Monaco. Teraz spotkają się Milan i Liverpool, a w nich dwaj zaciężni Słowianie: w drużynie włoskiej napastnik z Ukrainy – Andrij Szewczenko, a w angielskiej – bramkarz z Polski, Jerzy Dudek.
28.05.2005 -
Archiwum Polityki
Piłka w grze i w zaspach
19.03.2005 -
Klasyki Polityki
Brazylia i piłka nożna. Nikt na Copacabanie nie zarabia tyle co Marcelo
Codziennie pojawia się w tym samym miejscu i o tej samej porze. Wędruje wzdłuż brazylijskiej plaży Copacabana. Ma około czterdziestki. Klienci przydrożnych restauracji obserwują, jak żongluje piłką. Wyczynia cuda. Zbiera oklaski. Brawa milkną, gdy mija żywopłot i zaczyna krążyć między stolikami. Wtedy widać, że Marcelo nie ma nogi. Porusza się o kulach.
19.03.2005 -
Archiwum Polityki
Dudek–Krzynówek, decydujące starcie
A to pech! Mamy raptem dwóch piłkarzy w Lidze Mistrzów i 22 lutego staną po przeciwnych stronach boiska. Jeden będzie strzelał (Jacek Krzynówek, Bayer Leverkusen), drugi bronił (Jerzy Dudek, Liverpool). I tylko jeden przejdzie do ćwierćfinałów.
19.02.2005