poezja
-
Archiwum Polityki
Buła na palcu
Gdyby dwudziestokilkuletni poeci rządzili światem, wyrzuciliby ze swoich miast-państw wszystkich niepoetów. Zafundowaliby sobie stypendia, wybudowali wielką knajpę i jeszcze większe wydawnictwo. Najmłodszych twórców obserwowałam na pierwszej prezentacji nowego pokolenia – Festiwalu Zapowiadających Się.
2.12.2000 -
Archiwum Polityki
W towarzystwie duszy
[tylko dla znawców]
18.11.2000 -
Archiwum Polityki
Pan Tadeusz, Pan Odyseusz
Wieszcz opowiada: „Wezwano pokojową i dziewkę służebną/w naczynie srebrne wody wylano konewkę./Zosia, jak wróbel w piasku trzepoce się, myje/Z pomocą sługi ręce, oblicze i szyję” („Pan Tadeusz”, ks. V). Niewiarygodne, ale to jedyna w całym poemacie wzmianka o myciu się, i to bardzo powierzchownym. W „Odysei” Homera zaś ludzie stale się myją i kąpią. Porównanie obu poematów – nie tylko pod kątem higieny osobistej bohaterów – jest wielce zastanawiające.
30.09.2000 -
Archiwum Polityki
Pępek poezji
[złamane pióro]
13.05.2000 -
Archiwum Polityki
Miasto poetów
Jest Stalowa,Żelazowa,jest warszawska,ma swój powab,lecz od Ustrzykaż do Puńskaznana jest najbardziejZduńska
29.04.2000 -
Archiwum Polityki
Krata w oknie
Mówiono o nim z charakterystyczną dla tworzących się legend przesadą: Polski Rimbaud i James Dean poezji. Za życia wydał tylko dwa tomy wierszy. Co kilka lat ukazuje się jego nowa biografia. Teraz powstał o nim film: "Wojaczek".
4.12.1999 -
Archiwum Polityki
Z chirurgiczną precyzją
Na okładce "Chirurgicznej precyzji" Barańczaka wydawca zreprodukował fragment miedziorytu Krzysztofa Skórczewskiego: jest to z chirurgiczną precyzją narysowany chaos. Chyba nie przypadkiem Barańczak uważa tę okładkę za najlepszą ze wszystkich, jakie mu dotąd zaprojektowano. Sam jest poetą, który próbuje z chirurgiczną precyzją opisać chaos i nieogarnioność świata, jego szaleństwo złożone z przypadków, daremnych zamiarów, niemożliwych porozumień.
16.10.1999 -
Archiwum Polityki
Koncert na trzech wieszczów
Koniec wieku korowodem okrągłych rocznic coraz szybciej zaprasza do rewizji zasług i grzechów kończącej się epoki, której granic nie wyznaczają jedynie kartki kalendarza. Zbiegają się teraz okrągłe rocznice urodzin Goethego, Mickiewicza i Puszkina. Co łączy, co dzieli trzech poetów? Co mieliby sobie powiedzieć, gdyby się spotkali przy jednym stole?
19.06.1999 -
Archiwum Polityki
Jestem genialnym kundlem
Ktoś dał jego wiersze Zbigniewowi Herbertowi. Otrzymał list, poeta pisał: "Jestem zafascynowany". Tak się zaczęła znajomość, przyjaźń. Miłosz w "Innym abecadle" omówił tom "Biedronka na śniegu", dostrzegając w Szuberze najzdolniejszego ucznia. Zbigniew Mentzel nominując Janusza Szubera do nagrody Paszport "Polityki" napisał: "Ten na pozór jeszcze jeden ťprowincjonalnyŤ twórca, ťostatni poeta GalicjiŤ, samotnik z Sanoka, piszący latami do szuflady, to Europejczyk z krwi i kości".
27.02.1999 -
Archiwum Polityki
Jednym tchem
Nazywano ich Pokoleniem ´68 albo pokoleniem Nowej Fali. 30 lat temu młodzi poeci z Krakowa, Poznania, Warszawy zawiązali formację, która okazała się z czasem jednym z najważniejszych zjawisk we współczesnej literaturze polskiej. Ich wiersze, podobnie jak uprawiana przez nich krytyka literacka i eseistyka, ujawniały niepokorną wrażliwość ludzi zainteresowanych nie tylko zmianą dominującej wtedy estetyki poetyckiej, ale też radykalnym zrewidowaniem przekonań co do społecznych ról literatury. Postulat mówienia wprost, krytyka języka propagandy, nieufność jako istotny element postawy intelektualnej pojawiły się już w pierwszych wierszach Stanisława Barańczaka, Ryszarda Krynickiego czy Juliana Kornhausera. I nic dziwnego, że tak formułowany program musiał się zderzyć z realiami ówczesnej polityki. Barańczaka, już jako działacza KOR, objęto wieloletnim zakazem druku, ale też i pozostali nowofalowi poeci byli postrzegani przez władzę jako polityczni przeciwnicy. W ten sposób ruch poetycki stał się, chcąc nie chcąc, odmianą politycznej kontestacji, choć przecież jego uczestnicy byli i pozostali przede wszystkim poetami. O Nowej Fali po trzydziestu latach pisze jeden z czołowych krytyków literackich tego pokolenia Tadeusz Nyczek.
12.12.1998