polskie społeczeństwo
-
Archiwum Polityki
Czy jesteśmy potworami?
Polska polityka spotworniała. A polityka podobno jest taka, jakie jest społeczeństwo. Czy my naprawdę jesteśmy aż tacy okropni?
9.08.2003 -
Klasyki Polityki
Zamożność Polaków. Chłop tyje, inteligent rośnie
Zamożność można poznać nie tylko po ubiorze i samochodzie. Bogaci Polacy różnią się od biednych wzrostem, wagą, szybkością dojrzewania, a także sprawnością na stare lata.
26.07.2003 -
Archiwum Polityki
Jak być, by mieć?
We wczesnych latach 90. zagorzali inteligenci porzucali biblioteki, uniwersytety, leniwe posady i ruszyli zakładać własne firmy. Mieli być twórcami i tworzywem wymarzonego kapitalizmu z ludzką wykształconą twarzą. To nie do końca wyszło. Może jeszcze nic straconego, tyle że zaczynem polskiej klasy średniej będzie już nowy inteligent.
19.07.2003 -
Archiwum Polityki
Czy człowiek może zbankrutować?
Banki kuszą: szukasz pieniędzy? Weź kredyt! Szybko, bez kłopotu, minimum formalności. A co powiesz na kartę kredytową? Ona tak cudownie rozwiązuje wszystkie problemy. Zaciągamy kredyty, bierzemy karty, wydajemy pożyczone pieniądze. A potem przychodzą kłopoty. Bankowcy uznają za zagrożone kredyty konsumpcyjne na pół miliona rachunków. Mogą nie odzyskać – bagatela – 4,9 mld zł. Milion zadłużonych Polaków ma kłopoty ze spłatą długów. Ścigani przez urzędników bankowych, komorników, egzekutorów, rozpaczliwie szukają ratunku.
5.07.2003 -
Archiwum Polityki
Wdowy, starzy kawalerowie, kaleki
Pejzaż społeczny Polski, nakreślony poprzez wyniki Narodowego Spisu Powszechnego, bez wielkiej przesady wygląda tak: dużo kobiet, a wśród nich – wdów i samotnych wielkomiejskich panien. Mało mężczyzn, a wśród nich uderzająco liczni renciści i wiejscy kawalerowie. Miliony osób wymagających wsparcia, mało tych, którzy żyją z pracy. Jedyne pocieszenie: jesteśmy coraz lepiej wykształceni.
28.06.2003 -
Archiwum Polityki
Tylko chichot
Gorsza strona naszej rzeczywistości nie pojawia się w filmowym kadrze ani na kartach współczesnej powieści. Wielkie afery i zbrodnie znamy tylko z życia. Na ekranach mamy natomiast sympatycznych gangsterów, których odtwarzają aktorzy z komediowym zacięciem. W książkach mali bohaterowie rozpamiętują swe małe dramaty. Wydaje się, że nasi twórcy są dzisiaj bezradni wobec zła.
14.06.2003 -
Archiwum Polityki
Strachy na Lachy
Od wielu miesięcy, a już zwłaszcza teraz, przed referendum unijnym, przeciwnicy wstąpienia Polski do Unii Europejskiej wieszczą katastrofę. Straszą, iż utracimy najpierw suwerenność, a potem Ziemie Odzyskane, rolnicy zbankrutują, przyjdą obcy i nas wykupią. Straszenie w III RP ma jednak długą historię. Gdyby spełniły się wszystkie przepowiednie samozwańczych wróżbitów, na Polskę powinno spaść nie siedem, ale tysiąc plag egipskich. Na szczęście rzeczywistość nie poszła złym prorokom na rękę. Z większości kryzysów jakoś wybrnęliśmy, nie rozdziobały nas kruki i wrony. Zanim wejdziemy (a właściwie wyjdziemy) do Unii, przypomnijmy sobie naszą czternastoletnią wędrówkę przez polski Gabinet Strachów.
7.06.2003 -
Klasyki Polityki
Pieniacz pieni się obficie. Plaga i zmora państwa prawa
Przyczyna nie jest ważna i zwykle bywa błaha. Skutek w gruncie rzeczy też nie jest istotny. Byleby interweniowały jakieś instytucje. Niech policja rozpocznie dochodzenie, niech będą spisywane protokoły, powoływane komisje, przesłuchani świadkowie, niech grzeją się urzędnicze pióra, grzmią urzędowe pieczęcie. Niech puchną akta. Pozew, monit, podanie, zażalenie, doniesienie, odwołanie. Niech w końcu zapełni się sądowa sala. Oto żywioł pieniacza.
3.05.2003 -
Archiwum Polityki
Majówka dla zdrowia
Znów, jak to w maju, czeka wyjątkowy tydzień – tym razem wolne już od czwartku. W tym roku, pełnym napięć i emocji, wszyscy na ten wypoczynek sprawiedliwie zapracowali. W tak krótkim czasie niewiele da się zrobić dla podreperowania organizmu, ale coś na pewno tak. Oto program minimum.
3.05.2003 -
Archiwum Polityki
Życie na orbicie
Trzeci rok z rzędu więcej ludzi wymeldowało się z miast, niż się w nich zameldowało. Odwraca się więc tendencja trwająca nieprzerwanie od II wojny światowej. Są też kolejne nowe zjawiska: migracja z miasta do miasta i ze stolicy na prowincję.
5.04.2003