Unia Europejska
-
Archiwum Polityki
Fotel pod gwiazdami
Złościmy się, kiedy uprzejmym ale i wyniosłym tonem eurokraci w Brukseli besztają nas za opóźnienia w dostosowaniu do Unii. Jeżeli chcecie być gotowi za niespełna cztery lata, powiadają, to negocjacje muszą zostać zakończone najpóźniej za dwa lata. Tymczasem my nie możemy się pozbierać nawet z obsadą personalną urzędu, który miałby nam torować drogę do Unii.
5.06.1999 -
Archiwum Polityki
Nie do obrony
Broniła się długo i zaciekle, ale równie nieudolnie, jak wcześniej funkcjonowała. Kiedy z hukiem upadła, przestraszyli się nawet niektórzy jej grabarze. Komisja Europejska, to połączenie ponadnarodowego rządu i sekretariatu organizacji międzynarodowej, została zmuszona do ustąpienia. Sama nie bez winy, posłużyła za kozła ofiarnego rządom Unii Europejskiej, Parlamentowi Europejskiemu, eurosceptykom, skrajnej prawicy, Zielonym i prasie.
27.03.1999 -
Archiwum Polityki
Rzeczpospolita Europa
Co teraz będziemy robić w Europie? Czy Polska będzie koniem trojańskim Ameryki, tak jak były nim Niemcy w epoce kanclerzy Schmidta i Kohla, czy raczej pozostanie przy swym "trójkącie weimarskim" z Francją i Niemcami?
20.03.1999 -
Archiwum Polityki
Eurochłopi
"Jeszcze tu wrócimy i nie będzie już tak spokojnie jak dzisiaj" - odgrażali się rolnicy, wyjeżdżając 22 lutego z Brukseli. Władze belgijskie nie dopuściły, aby wyładowali złość na Bogu ducha winnej stolicy Europy. Dzięki nadzwyczajnym środkom bezpieczeństwa demonstracja 40 tys. rolników przeciwko planowanym cięciom cen płodów rolnych o 15-30 proc. miała nadzwyczaj spokojny przebieg.
6.03.1999 -
Archiwum Polityki
Sprawdź się, kto może
Nauka polska przystępuje do największego programu współpracy międzynarodowej na świecie. O jego niekwestionowanej wielkości decyduje zarówno zaangażowany potencjał badawczy, jak i pieniądze.
6.03.1999 -
Archiwum Polityki
Ogłośmy datę zaręczyn
Unia Europejska jest w stanie odrobić na czas swoje zadania domowe i tak się zreformować, by od 2002 r. była zdolna do przyjęcia nowych członków. Wówczas decyzja o tym, kiedy pierwsze kraje będą mogły przystąpić do UE, będzie zależała od nich samych: czy przeprowadzą na czas niezbędne reformy. Przydałaby się jednoznaczna deklaracja kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera w tej kwestii. Takie stanowisko prezentuje, w artykule napisanym specjalnie dla "Polityki", wiceprzewodniczący frakcji CDU/CSU w Bundestagu, były minister obrony w rządzie kanclerza Helmuta Kohla.
20.02.1999 -
Archiwum Polityki
Chłopi na rynku
Reformy spotykają się z oporami, to normalne. Jesteśmy obecnie w trakcie dyskusji politycznych. Jestem przekonany, że na końcu wyłoni się z nich możliwy do zrealizowania kompromis, który uwzględni należycie wiele różnorodnych interesów wewnątrz UE. Dla wszystkich 15 państw członkowskich jest sprawą bezsporną, że nie tylko musi, lecz również powinno dojść do rozszerzenia Unii. Dla wszystkich zainteresowanych jest też jasne, że to ogromne przedsięwzięcie pociągnie za sobą koszty.
20.02.1999 -
Archiwum Polityki
KIE w dwa kije
Kiedy ze stanowiska szefa Komitetu Integracji Europejskiej odszedł Ryszard Czarnecki, wszystko już miało być normalnie. Tymczasem następczyni Czarneckiego w Urzędzie KIE Maria Karasińska-Fendler po pięciu miesiącach sprawowania urzędu podała się do dymisji i poszła na "wyczekujący" urlop. Premier od kilku tygodni podejmuje decyzję w tej sprawie na zasadzie "lada dzień". Problem tkwi znacznie głębiej, niż można było przypuszczać.
23.01.1999 -
Archiwum Polityki
Sezamie, daj i nam
Czy chcesz, żeby Polska dostawała co roku z Brukseli 30 mld złotych? Jeśli tak, poprzyj członkostwo w Unii Europejskiej. Tak mało romantycznie wyglądałaby kampania przed referendum w sprawie przystąpienia do UE, gdybyśmy skorzystali z doświadczeń Irlandii z czasów, gdy zachęcano jej obywateli do poparcia Traktatu z Maastricht. Irlandia wyciąga z kasy unijnej na czysto najwięcej z państw członkowskich - 5 proc. swego produktu krajowego brutto (PKB).
23.01.1999 -
Klasyki Polityki
Wiek XX oczami Thierry'ego de Montbriala
Nie jest możliwe na długi dystans, żeby całe bezpieczeństwo Unii zależało od Stanów – mówił przed 20 laty Thierry de Montbrial, założyciel Francuskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
23.01.1999