Warszawa
-
Archiwum Polityki
Europa w Europie
Od kilku lat Orbis nie inwestuje w Hotel Europejski. Toczy się bowiem sprawa o reprywatyzację obiektu, który przez z górą 140 lat był w Warszawie zaiste symbolem Europy.
25.12.1999 -
Archiwum Polityki
Pełnomocnik
Marek M. twierdzi, że jest uczciwym człowiekiem, nikomu nic nie ukradł. Elżbieta P. uważa, że uczciwy człowiek ukradł jej święty spokój. I dlatego ona, emerytka starego portfela, zmieniła się w detektywa w spódnicy. Śledzi krok po kroku biznesową karierę M., prześwietla jego życiorys. Co tu ukrywać, wyraźnie szuka na pana Marka haka.
20.11.1999 -
Archiwum Polityki
Tanie przestrzenie
Znajomi, znajomi znajomych i nieznajomi zaczynają chłonąć praski klimat już na ulicy. Mijają spowite w karakuły tapirowane Rosjanki, zasiedziałe na plastikowych wiadrach znudzone handlarki złota z Bazaru Różyckiego, męskie towarzystwo leniwie pogrywające w karty w pobliskim barku. Zerkają na nietknięte ręką speców od dekoracji wystawowe okna wiekowych rzemieślników, którzy przyrośli do drewnianych, skrzypiących krzeseł. Rzucają okiem na niechlujne, opasłe sprzedawczynie mięsa. Przyspieszonym krokiem okrążają watahy bazarowych cinkciarzy, cumujące w bramach grupki pijaczków. Na wpół przerażeni, na wpół zachłyśnięci plebejskością trafiają na liche podwórko przy Białostockiej. Po zbutwiałych schodkach docierają do rozklekotanej windy, która - z bożą pomocą - dowozi ich do czterech pracowni malarzy i fotografików.
20.11.1999 -
Archiwum Polityki
Pustostany
Na stołecznym rynku można kupić coraz więcej gotowych mieszkań. Na chętnych czekają także pomieszczenia biurowe: w budynkach o wysokim standardzie niewykorzystana powierzchnia szacowana jest obecnie na 10-11 proc.
16.10.1999 -
Archiwum Polityki
Wołanie o rozum
W Warszawie już po raz trzeci odbyła się wielka manifestacja poparcia dla rozumu i wiedzy - Festiwal Nauki. Naukowcy stwierdzili, że najlepiej udowodnią potrzebę swego istnienia i inwestycji w naukę otwierając podwoje laboratoriów. Z ich zaproszenia skorzystały dziesiątki tysięcy ludzi.
9.10.1999 -
Archiwum Polityki
Czas jednej ulicy
Są miejsca, gdzie czas się zatrzymał, jak na fotografii w kolorze sepii. Ta ulica jest inna. Czas wyciska w niej swoje znaki jak w plastelinie. Czasem jedne na drugich, ale większość obok siebie. To ulica Okrężna na warszawskiej Sadybie. 145 numerów. Nie ma jedynki. Działki od 25 do 29 zajął hotel robotniczy. Dwójka, zamiast na początku, jest gdzieś w środku ulicy.
9.10.1999 -
Archiwum Polityki
Dobrze poszło
Uliczna demonstracja polityczna staje się zjawiskiem coraz bardziej naturalnym w polskiej demokracji. W piątek, 24 września nie spełniły się obawy, że żywioł protestacyjny sparaliżuje i spustoszy Warszawę. Przeciwnie, można było zaobserwować bardzo wyraźne znamiona rutyny w wyrażaniu, w przyjmowaniu i w czuwaniu nad przebiegiem masowego sprzeciwu. Ten wniosek zgodnie podziela sześcioro naszych reporterów, którzy obserwowali mechanikę zdarzenia od kulis.
2.10.1999 -
Archiwum Polityki
Gest bezsilności
Prezydent Paweł Piskorski zakazał przeprowadzenia związkowej, podobno stutysięcznej, demonstracji na głównych arteriach komunikacyjnych Warszawy. Prezydent ocenił, że demonstracja, paraliżująca na wiele godzin życie całego miasta, może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi, a także porządkowi publicznemu w stolicy. Pawłowi Piskorskiemu organizatorzy zarzucili, że łamie konstytucję i ogranicza zagwarantowane nią prawo do wolności zgromadzeń. Wojewoda mazowiecki natomiast zakaz uchylił uznając, że zagrożenia nie ma.
25.09.1999 -
Archiwum Polityki
Partia niezadowolonych
Wielka demonstracja sprzeciwu wobec polityki rządu AWS i Unii Wolności ma się odbyć 24 września w stolicy. Nie wiadomo jeszcze, czy będzie legalna i jakie będą ostatecznie jej rozmiary, niemniej już samo zwołanie akcji stało się faktem społecznym. Niezadowoleni z najświeższych reform, ale także ci rozczarowani przemianami ostatnich lat, chcą sprawdzić swoją siłę, policzyć się, przekonać o zdolności do mobilizacji. Przemarsz kilkudziesięciu tysięcy ludzi przed Sejmem i Kancelarią Premiera ma być kulminacją wielu wybuchających lub tlących się nieustannie protestów, strajków, blokad dróg i głodówek. Cel ekonomiczny warszawskiej manifestacji to podwyżki dochodów i zachowanie miejsc pracy, cel polityczny: dymisja rządu i przedterminowe wybory.
25.09.1999 -
Archiwum Polityki
Bogatemu wiatr w oczy
Prezydent Warszawy Paweł Piskorski proponuje rządowi i parlamentowi zawarcie Kontraktu dla Warszawy. Miasto chce ponieść koszty zbudowania dwóch mostów, ale prosi budżet o finansową pomoc w budowie obwodnicy i metra. To miałaby być szansa dla stolicy na przeżycie. W przeciwnym wypadku paraliż będzie całkowity.
14.08.1999