Wenecja
-
Archiwum Polityki
Dzieła na protezach
Dla jednych to najważniejszy międzynarodowy przegląd sztuk wizualnych. Dla innych – artystyczne targowisko próżności. Weneckie Biennale Sztuk trudno zignorować, to tu zbiegają się raz na dwa lata kręte ścieżki twórców z całego świata. Ale też coraz trudniej się nim zachwycić.
23.06.2007 -
Archiwum Polityki
Do czego służą schody?
Włoski artysta Fabrizio Plessi jest autorem wysokiej na 44 m rzeźby, którą zatytuował „Pionowe morze”. I tak jest z całą współczesną sztuką. To, co dobrze stoi, musi ona powalić, zaś to, co najlepiej czuje się w pozycji horyzontalnej – ustawić do pionu.
25.06.2005 -
Archiwum Polityki
Granica przyzwoitości
Niebawem we Włoszech rozpocznie się proces szefa policji granicznej na lotnisku Marco Polo w Wenecji. Został oskarżony przez Polkę o próbę gwałtu. Sprawa wlecze się już dwa lata i jest precedensowa. Doszła do skutku wyłącznie dzięki uporowi ofiary.
1.11.2003 -
Archiwum Polityki
Zwierzenia nieprawdziwego Polaka
13.09.2003 -
Archiwum Polityki
Sztuka z instrukcją obsługi
W pierwszych dniach najsłynniejszego na świecie Biennale trzeba było sprostać podwójnemu wyzwaniu. Wytrzymać blisko 40-stopniowe upały i potężną dawkę sztuki ponad ośmiuset artystów ze wszystkich stron świata. Z pogodą można było jakoś sobie poradzić. Z twórczością – znacznie gorzej.
28.06.2003 -
Archiwum Polityki
Rzucone kości
31.05.2003 -
Archiwum Polityki
Kariera biednego rybaka
Od dawna historycy sztuki spierali się, kogo należy uznać za prawdziwego prekursora nowoczesnego malarstwa. Padały różne nominacje, od impresjonistów po Picassa, od Cezanne’a po Kandinsky’ego, od van Gogha po Matisse’a. Więdnącą dyskusję mocno ożywił ostatnio dyrektor słynnego Musée d’Orsay Serge Lemoine kontrowersyjną wystawą w weneckim Palazzo Grassi. Otóż zaszczytny ów tytuł postanowił przyznać nieco zapomnianemu malarzowi francuskiemu Puvisowi de Chavannes.
2.03.2002 -
Archiwum Polityki
Krytyk jak dzieło sztuki
3.11.2001 -
Archiwum Polityki
Wylansować, wykorzystać, wyrzucić
„Artysta to ktoś, kto produkuje rzeczy, których ludzie nie potrzebują, ale którymi – z różnych powodów – on chce ich obdarowywać” – ta sentencja Andy’ego Warhola nieustannie krążyła mi po głowie w czasie zwiedzania tegorocznego weneckiego Biennale Sztuki, największego na świecie spędu artystów, kuratorów, krytyków sztuki i właścicieli galerii. I do końca nie znalazłem odpowiedzi na pytanie: kto też da się tymi produktami wyobraźni obdarować.
23.06.2001 -
Archiwum Polityki
Kolombina cierpi
Dwadzieścia lat temu władze Wenecji postanowiły przywrócić ginącej piękności starą Maskę. Z miejskiego budżetu wysupłano miliard lirów i przywrócono Serenissimie karnawał. To miał być dobry interes oraz prezent dla całej Pani Europy. A także dowód na to, że sfrustrowany kontynent jest w stanie obudzić się z letargu i bawić się do szaleństwa na własnym grobie...
26.02.2000