Wielka Brytania
-
Archiwum Polityki
Islam bez turbanu
Jak być muzułmaninem w Europie? Jak żyć w Europie z muzułmanami? Muzułmanów jest w Europie Zachodniej ok. 10 mln. Wbrew pozorom nie są monolitem. Ale wszędzie mają ten sam zasadniczy problem: nie czują się w Europie u siebie, a Europa nie czuje się z nimi swojsko, zwłaszcza po tym, co stało się w Ameryce. Przepaść pogłębia się, napięcie rośnie. Zobaczymy, jak to wygląda na przykładach Wielkiej Brytanii (2–3 mln muzułmanów) i Niemiec (3 mln).
24.11.2001 -
Archiwum Polityki
Wojna po 20 latach
11.08.2001 -
Archiwum Polityki
Ćpajcie, ale nie nudźcie
Tonący chwyta się brzytwy. Po tęgim laniu wyborczym brytyjscy konserwatyści nie mogą przyjść do siebie. W sukurs sfrustrowanej partii ruszyli dwaj popularni politycy: Michael Portillo i Peter Lilley. Zróbmy coś, co zdejmie z nas odium ludzi oderwanych od spraw, którymi żyje społeczeństwo – przekonywali działaczy – przestańmy w kółko wałkować euro, odbierzmy lewicy monopol na reformy społeczne, zainicjujmy poważną dyskusję o legalizacji marihuany.
11.08.2001 -
Archiwum Polityki
Lord jest nagi
Wyrok za krzywoprzysięstwo burzy karierę polityczną lorda Archera. Na nic zdały się wieloletnie wysiłki, aby uniknąć kompromitacji i skandalu. Ale fabuła, którą stworzył własnym życiem, godna jest autora bestsellerów. I – znając talenty Jeffreya Archera – pewnie takim czytadłem się stanie.
4.08.2001 -
Archiwum Polityki
Konserwatystom dziękujemy
Czas mija, a konserwatystom ciągle trudno jest otrząsnąć się z szoku. Noc wyborcza z 7 na 8 czerwca była dla nich prawdziwym koszmarem, a zwłaszcza dla ich lidera Williama Hague’a. Ktoś z jego otoczenia powiedział dziennikarzom, że szef był zdruzgotany klęską, której rozmiarów się nie spodziewał. Konserwatystom nie udało się odzyskać głosów utraconych w wyborach w 1997 r., które już były porażką, teraz stracili dodatkowo 47 mandatów. Każdy byłby zdruzgotany na jego miejscu.
28.07.2001 -
Archiwum Polityki
Rasy i klasy
Rivers of blood, rzeki krwi – to zwrot znany każdemu starszemu Brytyjczykowi. Użył go konserwatywny polityk Enoch Powell w pamiętnym przemówieniu z 1968 r.; jeśli nie ograniczymy imigracji do Wielkiej Brytanii, w kraju popłyną rzeki krwi – ostrzegał. Wzięto to za rasizm, brutalny ten zwrot długo Powellowi pamiętano, w polityce zszedł na dalszy plan, zmarł w zapomnieniu. Rzeki krwi nie popłynęły, ale ostatnie zamieszki rasowe dowodzą, że w Anglii nawet drobne incydenty na tle etnicznym w ciągu zaledwie minut przekształcają się w prawdziwe uliczne wojny – z dziesiątkami czy setkami rannych.
21.07.2001 -
Archiwum Polityki
Zdrowi jak krowy
To tak nie pasowało do chłodnych Anglików ani do dzielnych Szkotów czy Walijczyków: „Kraj na krawędzi załamania nerwowego” – oceniała brytyjska prasa. Ale może nie było się co dziwić. Tylko pomyślcie: wybito dwa i pół miliona sztuk bydła. „Jesteśmy tak samo chorzy jak nasze krowy” – obwieszczał spokojny zazwyczaj londyński dziennik „The Guardian”. Brytyjską psychozę pogłębiła jeszcze nieszczęśliwa seria poważnych katastrof kolejowych, która kazała obywatelom podejrzewać, że służbom publicznym kraju daleko do poziomu Francji czy Niemiec. Mimo minorowych nastrojów – premier Tony Blair i Partia Pracy bez trudu wygrają wybory parlamentarne.
9.06.2001 -
Archiwum Polityki
Żelazny anioł
Największy anioł ziemi wciąż budzi spory. Pojawił się w 1998 r. tam, gdzie ludzie przez kilkaset lat wydobywali węgiel. Kopalnie zamknięto na początku lat 70., pozostały po nich zapadające się tunele i górnicza łaźnia, a obok ruchliwa autostrada A1, biegnąca z południa na północ Anglii.
9.06.2001 -
Archiwum Polityki
Żywy wąż
Do Scotland Yardu nadszedł e-mail: „Jestem gotów oddać się w ręce władz, nawet jeśli oznacza to natychmiastowe aresztowanie” – napisał gangster Ronnie Biggs po 35 latach od legendarnej ucieczki z więzienia. Mimo skromnej roli, jaką Biggs odegrał w napadzie stulecia na pociąg pocztowy w Anglii w 1963 r. – niezwykłe losy uciekiniera ciągle budzą dreszcz emocji i grozy Brytyjczyków.
19.05.2001 -
Archiwum Polityki
Płoną góry, płoną steki
Ten wirus jest bardzo zaraźliwy. Przenosi się w sierści zwierząt, na upierzeniu ptaków, na ubraniu ludzi, oponach samochodów, w zakażonym pożywieniu, w kropelkach wody unoszących się w powietrzu. Tylko błyskawiczne działanie może zapobiec powtórce z 1967 r., kiedy to w Wielkiej Brytanii przymusowemu ubojowi poddano 400 tys. zwierząt.
17.03.2001