XYZ – pierwszy polski komputer

Na początku był XYZ
Jak ponad 70 lat temu rozpoczęła się historia polskich komputerów.
Sprawdzanie K-202, pierwszego polskiego minikomputera inżyniera Jacka Karpińskiego, 1971 r.
Romuald Broniarek/Forum

Sprawdzanie K-202, pierwszego polskiego minikomputera inżyniera Jacka Karpińskiego, 1971 r.

Komputery Mazovia produkowane w zakładach MERA w Błoniu, 1990 r.
Grzegorz Rogiński, Jan Bogacz/PAP

Komputery Mazovia produkowane w zakładach MERA w Błoniu, 1990 r.

audio

AudioPolityka Wojciech Nowakowski - Na początku był XYZ

Dzisiaj Polska ma znaczący udział w nowej informatyce. Nasze młode firmy informatyczne, takie jak Ivona Text-to-Speech (ivona.com) czy Estimote Inc. (estimote.com), osiągają światowe wyżyny technologiczne w tej dziedzinie. Ale zaczęło się od Instytutu Maszyn Matematycznych, specjalnie powołanego w celu produkcji seryjnej i rozwoju komputera XYZ.

Przed Wigilią 1948 r. w gmachu Fizyki Doświadczalnej przy ul. Hożej w Warszawie polski matematyk prof. Kazimierz Kuratowski zwołał grupkę kilku kolegów i młodych inżynierów interesujących się doniesieniami o elektronicznych maszynach liczących. Profesor zrelacjonował swój pobyt w USA, gdzie pokazano mu pierwszy komputer świata, maszynę cyfrową ENIAC. W rezultacie powołano w strukturze Polskiej Akademii Nauk niewielką komórkę, której zlecono próbę zbudowania podobnej maszyny.

Zamierzenie było mało realne. ENIAC pracował na 18 tys. lamp elektronowych. A w kraju wyniszczonym wojną może było ich kilkaset, w porzuconym sprzęcie niemieckim. Poza tym nikt nie wiedział, jak taka maszyna działa. Dopiero jesienią 1950 r., po półtorarocznym rozpoznawaniu dostępnej literatury, zapewniono młodym naukowcom trzy pokoje w odbudowywanym jeszcze gmachu dawnego Warszawskiego Towarzystwa Naukowego przy ul. Śniadeckich 8.

Do zespołu dołączyło wielu zdolnych młodych entuzjastów komputerów. Jeden z nich, Antoni Mazurkiewicz, wspomina: „programować zaczęliśmy abstrakcyjnie, bez maszyny i jakichkolwiek doświadczeń. Początkowo tylko dwóch z nas wiedziało, co to jest elektroniczna maszyna cyfrowa. Nikt z nas takiej działającej maszyny nigdy nie widział, a wiedzę o oprogramowaniu czerpaliśmy z nielicznych książek zagranicznych”.

Na początku 1956 r. z nieformalnej grupy naukowców i inżynierów utworzono Zakład Aparatów Matematycznych (ZAM) PAN. Już jesienią 1958 r. uruchomiono pierwszy polski, poprawnie funkcjonujący komputer. Nazwano go XYZ. Antoni Mazurkiewicz: „oglądaliśmy z przejęciem miganie liczników, wówczas dla nas zawrotnie szybkie. Dopiero zmienność szóstego bitu od końca dawała się zauważyć! XYZ liczył bowiem z niebagatelną w tym czasie szybkością ok. 1000 operacji na sekundę. Na oscyloskopie można było zobaczyć, jak powstaje wynik dodawania, mnożenia, a nawet podzielenia dwóch słów binarnych. W tym czasie w Zakładzie Aparatów Matematycznych charakterystyczny był widok programisty siedzącego przy pulpicie XYZ, wpatrującego się w ekran oscyloskopu i naciskającego jeden klucz, bardzo ważny i najczęściej używany, który powodował wykonanie kolejnego pojedynczego rozkazu programu. Tak właśnie uruchamiało się programy – tym kluczem inicjowało się kolejne linie programu, a na ekranie oscyloskopu obserwowało się efekty. Najwięcej kłopotów było z wyprowadzaniem wyników. Początkowo jedynym medium wyjściowym były karty perforowane. Dziurkarka tych kart była wielka, ciężka i głośna. Było ją słychać nawet na ulicy”.

Wkrótce po uruchomieniu i licznych pokazach pracy pierwszego polskiego komputera XYZ w Zakładzie Aparatów Matematycznych utworzono w 1959 r. Zakład Doświadczalny ZAM PAN, któremu na prośbę władz Polskiej Akademii Nauk ówczesne Ministerstwo Obrony Narodowej udostępniło kilka większych pomieszczeń w swoim budynku przy ul. Krzywickiego 34, czyli dawnej Wojskowej Szkoły Inżynierii.

Miganie liczników

Można by powiedzieć, że od 1963 r. myślano głównie o krótkiej perspektywie. Jak w USA (ENIAC), tak i w Polsce (XYZ) rodzącym się dopiero maszynom cyfrowym stawiano przede wszystkim zadania wojskowe. Chodziło o realizację dokładnych przeliczników artyleryjskich. Stwierdzono przy tym, że komputeryzacja to zbyt ważna sprawa dla państwa, aby pozostawić ją naukowcom. Odpowiednim aktem prawnym wyłączono więc IMM ze struktury Polskiej Akademii Nauk i podporządkowano bezpośrednio administracji rządowej.

W nowym miejscu z rozmachem przystąpiono do organizacji przemysłowej produkcji maszyn cyfrowych. Pierwszym zadaniem było opracowanie konstrukcji udoskonalonej i nadającej się do seryjnej produkcji wersji maszyny cyfrowej XYZ pod nazwą ZAM-2. Nie było to łatwe zadanie wobec braku jakichkolwiek doświadczeń, ale w 1964 r. wyprodukowano serię 12 tych komputerów. Było jednak jasne, że komputery muszą być produkowane szybciej, w warunkach przemysłowych.

Teksty historyczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną