Armia po katastrofie

Sznur we krwi
Zaledwie kilka dni po śmierci całego kierownictwa polskiej armii na szczytach już zaczął się wyścig kadrowy. Jednak pytania: kto, kogo i za kogo, przysłoniły te ważniejsze: dlaczego, co zmienić, jak naprawić?
Pogrzeb gen. Franciszka Gągora, szefa Sztabu Generalnego WP, jednej z ofiar katastrofy pod Smoleńskiem
Bartosz Bobkowski/Agencja Gazeta

Pogrzeb gen. Franciszka Gągora, szefa Sztabu Generalnego WP, jednej z ofiar katastrofy pod Smoleńskiem

Armia działa i wypełnia zadania – to najczęściej powtarzany komunikat zarówno ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej, jak i Biura Bezpieczeństwa Narodowego, i nie jest to propagandowe pudrowanie rzeczywistości. Pierwsze grupy wsparcia pod domami ofiar pojawiły się spontanicznie, nim jeszcze wydano rozkazy, niespełna pół godziny po upublicznieniu informacji o wypadku. Równie sprawnie odbyło się przejęcie obowiązków przez zastępców poszczególnych rodzajów sił zbrojnych.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną