Boks: Adamek zbił Arreolę. Co dalej?

Otwarte drzwi
Po wygranej nad Chrisem Arreolą Tomaszowi Adamkowi należy życzyć aby się spieszył powoli. Ale też nie wszystko zależy od niego.

Gdy Tomasz Adamek ogłosił, że przenosi się do wagi ciężkiej, wielu pukało się w czoło. Miał to przypłacić utratą szybkości i zwinności. Miał nie wytrzymywać walk kondycyjnie. Miał wychodzić do ringu na miękkich nogach. Zepchnięty do obrony, miał przestać w ringu myśleć. Prowokowany do bijatyki, miał, na własną zgubę wyłączyć instynkt samozachowawczy.

Wygrana z Chrisem Arreolą pokazała, że nic takiego się nie stało. Adamek ma wielkie umiejętności i wielkie serce do walki, ale jeszcze bardziej trzeba w nim podziwiać bokserską mądrość.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną