Lekcje moralne PiS

Jak Kaczyński etyki uczy
Czy warto komentować słowa Jarosława Kaczyńskiego? Czy rzucony na kolana przywódca rozpadającej się partii, ciskający wokół oskarżenia i insynuacje, nie powinien być zostawiony w spokoju niczym ranny lew? Nie, jeśli chce być zarazem alfą i omegą moralności i rości sobie prawo do oceniania innych.
Mirosław Gryń/Polityka

Oto w sławnym liście Jarosława Kaczyńskiego do członków PiS znajdujemy takie konkluzje: „Polską nie mogą dłużej rządzić ludzie (...) biorący się za zniszczenie tego, co stanowi jedyną moralną podstawę funkcjonowania naszego społeczeństwa, czyli religii katolickiej. Chodzi (...) o świadomość, że to niszczenie jest jednoznaczne z otwieraniem drogi dla nihilizmu, który swoją twarz pokazuje, atakując w odrażający sposób krzyż i jego obrońców.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną