Julia Pitera odeszła z rządu

Bez łez
Odejście Julii Pitery ze stanowiska ministra odpowiedzialnego za walkę z korupcją odbyło się bez łez nie tylko opozycji, ale także kolegów z Platformy. Nawet oni nie byli też w stanie wymienić jej sukcesów.

Przez cztery lata nie doczekaliśmy się dobrej ustawy o lobbingu, która ucywilizowałaby ten rodzaj gospodarczej działalności. Lobbing przy tworzeniu prawa trwa w najlepsze, tyle że nikt z lobbujących nie nazywa się lobbystą.

Podobny brak sukcesów pani minister odnotowała w walce z korupcją. Przede wszystkim przez cała kadencję nie potrafiła doprowadzić do uchwalenia sztandarowego projektu swego urzędu - ustawy antykorupcyjnej, której los wydaje się przesądzony.

Nie zainteresowała się również tym, czym na pewno powinna była się zająć – w jaki sposób powstała w ostatniej kadencji parlamentu ustawa, w wyniku której przy reorganizacji prokuratury stworzono grupę kilkunastu młodych prokuratorów w stanie spoczynku, którym ustawodawca przyznał kilkunastotysięczne emerytury.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną