Jak ludzie Kaczyńskiego przejęli "Gazetę Polską Codziennie"

Polska przeciw Wyborczej
Przejęcie przez PiS kontroli nad „Gazetą Polską Codziennie” w samej partii komentowane jest rozmaicie. Z jednej strony – dobrze mieć gazetę, z drugiej – czasy dla gazet nie są dobre.
Redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” Tomasz Sakiewicz.
Piotr Polak/PAP

Redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” Tomasz Sakiewicz.

Janina Goss, zaufana Jarosława Kaczyńskiego, prezes spółki wydającej „Gazetę Polską Codziennie”.
Tomasz Stańczak/Agencja Gazeta

Janina Goss, zaufana Jarosława Kaczyńskiego, prezes spółki wydającej „Gazetę Polską Codziennie”.

Wystarczy spojrzeć na nazwiska tych, którzy przejęli władzę nad „Codzienną”, by wiedzieć, jak duże znaczenie Jarosław Kaczyński przywiązuje do tego projektu – twierdzi Jarosław Jagiełło, do jesieni ubiegłego roku prezes PiS w regionie łódzkim, dziś poseł niezależny. Sprawdźmy: prezesem spółki Geranium, która od lipca jest większościowym właścicielem firmy Forum SA, wydawcy „Gazety Polskiej Codziennie”, jest Jacek Cieślikowski. Z kolei prezesem Forum, po przejęciu jej przez Geranium, została Janina Goss. Tego zestawu dopełnia Ryszard Czarnecki, europoseł PiS, który od kilku tygodni pełni obowiązki szefa rady nadzorczej Forum. Cieślikowski i Goss to najwierniejsi z wiernych Jarosława Kaczyńskiego.

Jacek Cieślikowski to dawny asystent prezesa PiS z czasów, gdy za rządów AWS i UW był szeregowym posłem. Kiedy Kaczyński w 2006 r. przejął stery władzy, Cieślikowski stał się jednym z jego doradców w Kancelarii Premiera. Dziś pełni funkcję asystenta prezesa PiS do spraw koordynacji struktur w terenie. Od dwóch kadencji jest też warszawskim radnym PiS. Ceniony za to, że trwa przy prezesie od czasów wielkiej smuty, czyli od końca lat 90., gdy ten zdawał się dogorywać na politycznej kanapie, opuszczony przez wielu współpracowników z Porozumienia Centrum. Ci, którzy wtedy wykazali się lojalnością, mają dla Kaczyńskiego szczególną wartość.

Do tej grupy zalicza się 69-letnia Janina Goss, kluczowa osoba w całym przedsięwzięciu, zaliczana do tzw. zakonu PC. To emerytowana prawniczka, szara eminencja albo – jak mówią niektórzy – „żelazna dama” łódzkiego PiS, była szefowa rady nadzorczej Telewizji Polskiej z rekomendacji PiS. Jej najważniejsze zadania to teraz dopilnować ścięcia kosztów i podbić sprzedaż „Codziennej”.

Ważne jest jeszcze jedno – zarówno Cieślikowski, jak i Goss nie mają ambicji politycznych, o które podejrzewani są inni medialni sprzymierzeńcy prezesa. W kręgu ludzi z jego bliskiego otoczenia często słychać opinię, że po smoleńskim sukcesie „Gazety Polskiej” jej redaktorowi naczelnemu Tomaszowi Sakiewiczowi „odbiło” i myśli o stworzeniu własnej, konkurencyjnej wobec PiS partii na bazie rozsianych po całej Polsce ponad 200 klubów GP. Z kolei Grzegorz Bierecki, szef SKOK i nowy senator PiS, znalazł się na cenzurowanym od chwili, gdy zaczęto o nim pisać, że może wysadzić Kaczyńskiego z prezesowskiego fotela.

Aby zrozumieć tło operacji pod tytułem „przejęcie »Codziennej«”, warto na chwilę cofnąć się do początków lat 90. Wtedy powstaje związana z Porozumieniem Centrum Fundacja Prasowa Solidarności (jednym z jej założycieli jest Jarosław Kaczyński), która (w nie do końca wyjaśniony do dziś sposób) przejmuje kontrolę nad wycenianym na około 100 mln zł majątkiem – nieruchomościami i gruntami w centrum Warszawy po likwidowanym koncernie RSW Prasa – Książka – Ruch. Niedługo potem staną się one finansowym oparciem dla Jarosława Kaczyńskiego i ludzi z nim związanych, gdy po wyborach parlamentarnych w 1993 r. PC wypadnie na osiem lat za burtę wielkiej polityki.

Kilka lat później Fundacja przenosi pozostały majątek do innych fundacji i spółek. Po wielu prawnych operacjach część trafia w ręce ludzi związanych z Jarosławem Kaczyńskim. Najważniejszą spółką jest Srebrna, do której należą biurowiec przy ul. Srebrnej oraz najcenniejsza nieruchomość – budynek przy Al. Jerozolimskich, w którym niegdyś znajdowała się m.in. redakcja „Expressu Wieczornego”. Spółka żyje z nich, wynajmując biura. Srebrną założyli Jarosław Kaczyński i Barbara Czabańska (była żona Krzysztofa, za rządów PiS prezesa Polskiego Radia). W radzie nadzorczej oprócz Jarosława zasiadał również Lech Kaczyński, a w zarządzie Adam Lipiński (dziś wiceszef PiS) oraz Wojciech Jasiński (minister skarbu w rządzie PiS). Dziś prezesuje jej Kazimierz Kujda, inny lojalny wobec Kaczyńskiego człowiek z pisowskiego cienia, za rządów PiS szef Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Od niedawna członkiem zarządu Srebrnej jest Janina Goss. Wszystko stanie się bardziej jasne, gdy powiemy, że założycielem Geranium, czyli firmy, która kupiła „Codzienną”, jest właśnie Srebrna. – Kujdzie nie za bardzo uśmiechało się inwestowanie w „Codzienną”. Ale jest uległy prezesowi i nie potrafi mu się sprzeciwić. Liczył jednak na to, że przy okazji zmiany zarządu do spółki wejdzie ktoś, kto wpłynie w tej sprawie na Jarosława. Ale się przeliczył – mówi osoba z władz PiS.

Obrazu tego, kto faktycznie rządzi Srebrną, dopełnia skład sześcioosobowej rady nadzorczej, w której znajdziemy: Halinę Wojnarską (żonę Adama Lipińskiego), Jacka Rudzińskiego, asystenta prezesa PiS, oraz Barbarę Skrzypek, od lat zaufaną szefową jego sekretariatu. Rudziński i Skrzypek zasiadają również – obok Ryszarda Czarneckiego – w składzie pięcioosobowej rady nadzorczej spółki Forum SA.

Przejmowanie „Gazety Polskiej Codziennie” było niejako koniecznością w obliczu jej problemów. Srebrna – jak słychać – ma wyłożyć na nią ok. 2 mln zł. Gazeta zaczęła ukazywać się tuż przed zeszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. (Na dzień wyborów wydała numer z wielkim okładkowym tytułem „Prezydent został zamordowany”). Pod redakcją Tomasza Sakiewicza miała powtórzyć sukces „Gazety Polskiej”, która na fali smoleńskiego wzmożenia z niszowego tygodnika sprzedającego się w 25 tys. egzemplarzy wystrzeliła do 74 tys.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną