Gwałty mają być ścigane z urzędu

Zmienić mentalność
Rząd wsparł poselski projekt zmiany prawa karnego w sprawie zgwałceń. Przypadki części gwałtów - zbiorowych i tych popełnionych ze szczególnym okrucieństwem - mają być ścigane z urzędu.

W większości krajów te kwestie rozwiązane są podobnie. Zgodnie z filozofią, że prawo wyboru, czy po gwałcie złożyć wniosek o ściganie sprawcy, czy też nie, jest dla ofiary raczej obciążeniem, niż przywilejem. I tak jest w istocie. Ofiary gwałtów dotyka coś, co w psychologii nazywa się stresem pourazowym. Jego etap pierwszy łączy się z apatią, otępieniem, ze swego rodzaju bezwolnością. Z oczywistych powodów wystąpienie z oskarżeniem bywa w takim momencie niemożliwe.

Po drugie, sprawca, to - jak wynika ze statystyk - w większości przypadków ktoś bliski.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną