Bruksela żąda 100 mln zł. Co dalej z gdyńskim lotniskiem?

Zawieszone lotnisko
Po decyzji w sprawie gdyńskiego lotniska otwarte pozostaje pytanie: co dalej? Zburzyć? Pozostawić odłogiem? Niech wiatr hula? To wydaje się nieracjonalne z wszelkich możliwych punktów widzenia.
Wizualizacja terminala gdyńskiego lotniska.
materiały prasowe

Wizualizacja terminala gdyńskiego lotniska.

Opadł miecz, który wisiał nad Gdynią od kilku miesięcy – Komisja Europejska uznała pieniądze włożone w budowę portu lotniczego Gdynia-Kosakowo za nienależną pomoc publiczną, nakazała, by spółka lotnicza zwróciła przekazane jej pieniądze w kwocie 21,8 mln euro (91,7 mln złotych).

Pod ostrzałem znalazł się przede wszystkim prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, któremu zarzuca się wybujałe ambicje. Prezydent broni się przy pomocy opracowań eksperckich (w tym tak renomowanych firm jak PwC).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną