Aborcja w szpitalu? Księża grożą odebraniem patronatu
Księża z podkarpackich parafii dopytują dyrektorów szpitali, czy aby w ich placówkach nie dokonuje się aborcji.
Flickr CC by 2.0

Jak donosi dzisiejsza „Gazeta Wyborcza”, dotyczy to szpitali noszących katolickie nazwy. Rzecznik tarnowskiej kurii tłumaczy, że nie ma w takim postępowaniu nic niestosownego, bo na nadanie katolickiej nazwy musiał się zgodzić diecezjalny biskup, a jeśli tak, to należy oczekiwać, że dyrekcja takiej placówki będzie konsekwentnie postępowała w zgodzie z nauczaniem Kościoła katolickiego. Dodajmy, że chodzi o szpitale państwowe i zabiegi, które – przynajmniej na razie – są zgodne z obowiązującym w Polsce prawem.

Już kilka miesięcy temu media donosiły, że wszystkie podkarpackie szpitale zadeklarowały, że są objęte klauzulą sumienia. A to oznacza, że nie wykonują zabiegów przerywania ciąży, nawet w tych przypadkach, gdy kobieta ma do niego prawo. Jak widać, to nie wystarczyło. Proboszczowie wdrożyli dodatkowe kontrole. Ot, coś w rodzaju ideologicznych patroli sprawdzających lekarską prawomyślność. A że dzieje się to prawem kaduka, z całkowitym lekceważeniem obowiązującego prawa? Prawo Boże jak widać dopuszcza wchodzenie z butami w cudze sumienie.

Pytanie, co ma zrobić kobieta z Podkarpacia, gdy zajdzie w ciążę w wyniku gwałtu albo gdy ciąża zagraża jej zdrowiu, nie powinno stać się pytaniem retorycznym. Kościół nie musi na nie odpowiadać, ale państwo jak najbardziej. Tymczasem przedstawicielka władz, Gabriela Masłowska, posłanka PiS z sejmowej komisji zdrowia, twierdzi, że proboszczowie mają prawo sprawdzać szpitale, bo jeśli ktoś jest wierzącym katolikiem, to musi się stosować do nauk Kościoła. Szpitale nie są według niej wyłączone z życia parafialnego, zwłaszcza te noszące religijne nazwy, a kto jak nie proboszcz ma pilnować zasad w parafii?

Skoro szpitale według posłanki PiS z komisji zdrowia stanowią część życia parafialnego, bądźmy konsekwentni. Niech proboszczowie sprawdzą, zwłaszcza w placówkach noszących katolickie nazwy, czy aby na pewno wszyscy pracujący tam lekarze i pielęgniarki są wierzącymi i praktykującymi katolikami. Czy mają świadectwa chrztu, czy zawarli związki sakramentalne, czy aby nie są rozwodnikami, czy przestrzegają postu i dzień święty święcą.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną