Jak politycy PiS tłumaczą Stanisława Piotrowicza
Każdemu trzeba dać szansę, on pomagał, to bardzo oddany sprawom Polski parlamentarzysta... i jak jeszcze posłowie PiS tłumaczą niechlubną przeszłość posła Stanisława Piotrowicza.
Karolina Żelazińska/Polityka

Prokurator stanu wojennego Stanisław Piotrowicz, dziś poseł PiS, a były członek egzekutywy PZPR, dziś przekonuje, że czasami ryzykował więcej niż opozycjoniści i że zasadniczo to im pomagał. Jego kolega z ław poselskich Bogdan Rzońca (PiS) na dowód racji Piotrowicza przytaczał z trybuny sejmowej opowieść o swoim znajomym Antonim Pikulu, członku „Solidarności”, który opowiadał mu, że Piotrowicz uratował go, wspierał i ratował od więzienia.

Jednak Antoni Pikul mówił w TVN24, że Piotrowicz wcale mu nie pomagał. Podkreślił też, że nie słyszał „o żadnych innych przypadkach ratowania od więzienia opozycjonistów”. Mówił, że nie może być tak, „że człowiek, który był w aparacie represji, dzisiaj ustala normy moralne i poucza wszystkich”. A politycy PiS dwoją się i troją, broniąc Piotrowicza. W mediach, z trybuny sejmowej, na konferencjach prasowych – każdego dnia wybielają posła, któremu prezes PiS powierzył misję wygaszania Trybunału Konstytucyjnego:

Tadeusz Cymański: Na swój własny użytek rozmawiałem z nim osobiście, patrząc mu w oczy. To jest bardzo ważne, ja patrzę, bo ja lubię, jak rozmówca patrzy w oczy. (...) Powiedział mi, że jest czysty, że jest uczciwy, że nie oszukuje i – to najważniejsze, bo to budzi kontrowersje – że on pomagał wielu ludziom.

Beata Mazurek: Jestem osobą wierzącą. Każdemu trzeba dać szansę zrehabilitowania się, jeśli nie tkwi w tym złu. (...) Poseł Piotrowicz jest aktywnym posłem, prowadzi nasze ustawy dotyczące zmian w Trybunale Konstytucyjnym i to się wiąże z tym, że jest nieustannie poddawany atakom.

Stanisław Karczewski: Znam bardzo dobrze pana ministra, bo był ministrem, znam pana posła, znam pana senatora, bo był senatorem, znam jego postawę, znam jego poglądy. To jest bardzo wartościowy, bardzo oddany sprawom Polski parlamentarzysta.

Ryszard Terlecki: O ile ja znam sprawę, to [Piotrowicz] właśnie pomagał. Ale jak mówię, to wyjaśniliśmy wielokrotnie. Używacie państwo jakichś wyrwanych z kontekstu fragmentów wypowiedzi, twierdząc, że one znaczą co innego, niż znaczą. Opozycja, która jest dramatycznie bezradna, nie ma żadnych argumentów merytorycznych i powraca w kółko do tych samych pytań, na które odpowiadamy od lat. Nie ma żadnego powodu, żeby sprawą Stanisława Piotrowicza się nadal zajmować.

Bogdan Rzońca: Chcę podziękować panu posłowi Protasiewiczowi za przywołanie nazwiska pana Pikula. To jest mój sąsiad, obecnie wiceburmistrz Jasła. Rozmawiałem wielokrotnie z panem Pikulem o postawie pana posła Piotrowicza i o tej całej sytuacji. Ze słów pana Antoniego Pikula wynika jednoznacznie, że postawa pana posła, wtedy prokuratora, była jedynym sposobem na uchronienie go przed więzieniem. Weźcie sobie to do serca, że to był taki właśnie sposób, zapytajcie pana Pikula, on jest, on żyje, można z nim rozmawiać i nie bójcie się tej prawdy, że to był dobry sposób na obronę poczciwego człowieka i zrobił to pan poseł Piotrowicz.

Krzysztof Szczerski: O nie, przepraszam, pani redaktor... No błagam. Jak pani redaktor chce zacząć się babrać w życiorysach ludzi, to gratuluję. Gratuluję! (w wywiadzie z Moniką Olejnik).

Wojciech Skurkiewicz: Był nie tyle prokuratorem, co kimś tam niższym w hierarchii prokuratorskiej wykonywał działania, które były mu zlecone przez prokuratora prowadzącego.

Mariusz Błaszczak: Stanisław Piotrowicz jest wybitnym prawnikiem, jest posłem, który podjął się przedstawiania bardzo trudnej i ważnej sprawy, jeżeli chodzi o TK. (…) Pan poseł Stanisław Piotrowicz mówi o tym, jak na miarę ówczesnych możliwości wspierał tych, którzy byli przez władze stanu wojennego posądzani o łamanie ówczesnego prawa.

Marek Suski: Oprócz przeszłości i zimnego wymiaru sprawiedliwości jest jeszcze miłosierdzie i odpracowanie grzechów. Jeżeli poseł Piotrowicz pracuje na rzecz państwa i jest sumienny, to każdemu trzeba dać szansę. Słyszałem u niego słowa skruchy.

Elżbieta Witek: Stanisław Piotrowicz jest znakomitym posłem. Bardzo lubię słuchać jego argumentacji, bo to jest ta stara, dobra szkoła. (…) W latach 80., w czasie stanu wojennego, byłam po stronie opozycji. Siedziałam także w więzieniu za to. I proszę mi wierzyć, że spotkałam po tamtej stronie ludzi, którzy nas bronili.

Tylko europoseł Kazimierz Michał Ujazdowski jest innego zdania o Piotrowiczu niż jego koledzy z PiS. Jego zdaniem mianowanie Piotrowicza przewodniczącym sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka to „zły wybór”: Takie wyróżnione stanowiska powinny być powierzone ludziom, którzy mają czystą kartę.

O pośle Piotrowiczu publicznie nie wypowiadał się Jarosław Kaczyński, ale to właśnie dzięki temu, że prezes PiS za nim stoi, Piotrowicz może dziś z pewnością siebie i cynicznym uśmiechem wykrzykiwać z trybuny sejmowej hasła takie jak „Precz z komuną!”.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj