Kraj

Puszcza Białowieska nielegalnie wpisana na listę UNESCO? Szarża Szyszki tylko pozornie jest kuriozalna

Jan Szyszko twierdzi, że prowadzona z jego polecenia masowa wycinka w Puszczy wynika jasno z zasad ochrony Natura 2000. Jan Szyszko twierdzi, że prowadzona z jego polecenia masowa wycinka w Puszczy wynika jasno z zasad ochrony Natura 2000. Greenpeace Polska / Flickr CC by 2.0
Minister w swoim stylu nie podał szczegółów.

Minister środowiska Jan Szyszko nie pozwala o sobie zapomnieć. W środę ogłosił w Sejmie, że w 2014 r. – łamiąc prawo – wpisano całą Puszczę Białowieską na listę przyrodniczego dziedzictwa UNESCO. Minister w swoim stylu nie podał szczegółów. Nie uściślił, kto dopuścił się przestępstwa. Nie wspomniał również, że o wpis zabiegali m.in. zapatrzeni w niego leśnicy z puszczy. Oznajmił tylko tajemniczo, że sprawą zajmuje się prokuratura.

Szarża Szyszki na UNESCO tylko pozornie jest kuriozalna. Rząd Prawa i Sprawiedliwości stoi na stanowisku, że wszystkie zasoby przyrodnicze – od kopalin, przez rzeki, po lasy – bez względu na wszystko trzeba użytkować, a więc zamieniać na pieniądze. Patrząc z tej perspektywy, w Puszczy Białowieskiej marnują się setki milionów złotych – pozostawianie tam tyle martwego drewna jest zwykłym marnotrawstwem.

Tak samo niegospodarnością jest dopuszczanie, by rosły tam krzywe drzewa tak niedochodowych gatunków jak grab czy lipa. Bardziej opłacalna byłaby plantacja drzew spod linijki, optymalnie dębów, sosen i świerków, w którą minister chciałby puszczę zamienić.

Paradoks ministra Szyszki

I tu ministra UNESCO uwiera. Wpis na listę przyrodniczego dziedzictwa jest dobrowolny, ale pociąga za sobą pewien standard ochrony, w przypadku puszczy miejscami bardziej rygorystyczny niż ten wynikający z polskich przepisów i objęcia puszczy unijnej siecią Natura 2000. Stąd paradoks, że Jan Szyszko, w obecnej ekipie rządowej czołowy eurofob, uważa unijne zasady ochrony puszczy za „cacy”, a te UNESCO za „be”.

Jan Szyszko twierdzi wręcz, że prowadzona z jego polecenia masowa wycinka w Puszczy wynika jasno z zasad ochrony Natura 2000. Komisja Europejska, strażniczka przestrzegania prawa w Unii Europejskiej, jest jednak innego zdania i wzywa Szyszkę do natychmiastowego zaprzestania wyrębu. Następnym krokiem może być pozwanie Polski do unijnego trybunału sprawiedliwości.

W Puszczy Białowieskiej trwa protest ekologów, którzy kilkakrotnie zablokowali kombajny do wycinki drzew. Ekolodzy utrzymują, że ich akcja ma na celu egzekucję ochrony puszczy, wynikającą z prawa polskiego, europejskiego i regulacji UNESCO. W ostatnich dniach w kilku miejscach w Polsce odbyły się koncerty i marsze poparcia dodające protestującym otuchy. Wsparcia udziela ogromna rzesza naukowców, którzy swoje badania prowadzą w puszczy.

Obok ekologów występuje też coraz więcej mieszkańców puszczy i okolic, także z branży turystycznej, cierpiącej na wprowadzonym przez leśników zakazie wejścia do puszczańskich lasów. Zdaniem ekologów zakaz ma pomóc ukryć zakres nielegalnego wyrębu, prowadzonego w przyrodniczo cennych fragmentach lasu. Do puszczy ciągną też zagraniczni dziennikarze, nie ma tygodnia, by nie pisali lub nie mówili o tym, co tam się dzieje.

Jeśli coś tu jest rzeczywiście kuriozalne, to fakt, że w starciu z ekspansywnym, złym ministrem środowiska społeczeństwo obywatelskie pozostaje osamotnione. Wszystkie partie opozycyjne zdezerterowały, nie mają nic do powiedzenia, a jeśli reagują, to rzadko i anemicznie. Zresztą gdy niektóre z nich same były u władzy, przegapiły okazję, nie potrafiły przekonać mieszkańców regionu do rozszerzenia parku narodowego na obszar całej puszczy, co pozwoliłoby ocalić najcenniejszy las Europy i uniknąć gorszącego sporu.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Dr Joanna Wardzała o pokoleniu 20-latków odrzucających konsumpcyjny styl życia rodziców

Rozmowa z dr Joanną Wardzałą, socjolożką i badaczką zachowań konsumpcyjnych, o tym, dlaczego dzisiaj młodzi ludzie nie chcą kupować i gromadzić dóbr.

Joanna Podgórska
12.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną