Obywatele RP sprawdzają, czy znowelizowana ustawa o IPN działa
37 aktywistów, głównie z ruchu Obywateli RP, złożyło w poniedziałek samodoniesienia o przestępstwie w akcie protestu wobec nowego prawa.
Aktywiście przed biurem podawczym Prokuratury Okręgowej w Warszawie
WILK/Polityka

Aktywiście przed biurem podawczym Prokuratury Okręgowej w Warszawie

Aktywiści chcą udowodnić, że ustawa, która wywołała potężny kryzys międzynarodowy, nie działa lub działa, ale w sposób wadliwy.

Obywatele RP sprawdzają ustawę o IPN

Pisma z zapisem publicznie wygłoszonych oświadczeń zostały złożone w biurze podawczym Prokuratury Okręgowej w Warszawie przy ul. Chocimskiej 28. Wcześniej przed budynkiem prokuratury przedstawiciele ruchu wyjaśniali swoje motywacje i cele. – Do tej pory w sprawie nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej Obywatele RP częściej słuchali, niż mówili. Zdawaliśmy sobie sprawę – w nieporównanie większym stopniu niż rządzący – z jak delikatną materią mamy do czynienia. Obywatele RP, krytykując to skandaliczne prawo, bezskutecznie czekali na definitywne wycofanie się przez obóz rządzący z nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, która wbrew twierdzeniom przedstawicieli władzy nie rozwiązuje rzekomego problemu „zalewu” światowej opinii tezami o istnieniu „polskich obozów zagłady”. Nieodpowiedzialne działania obecnego rządu nie tylko przywołały to sformułowanie w przestrzeni międzynarodowej opinii publicznej, ale także kolejne wypowiedzi czołowych przedstawicieli rządu utrwaliły ten przekaz – czytała w imieniu ruchu Ewa Błaszczyk.

Wyjaśniała, że Obywatele RP nie widzą woli obozu rządzącego do podjęcia jakichkolwiek realnych działań zmierzających do natychmiastowego powstrzymania antysemickiej retoryki i kampanii zakłamywania historii Polski „przez akuszerów »nowej polityki historycznej«, ogarniętych obłędem wstawania z kolan”.

Kolejny akt wojny polsko-polskiej

Obywatele RP nazywają hańbą domową zarówno ostatnie wypowiedzi premiera RP Mateusza Morawieckiego, jak i parlamentarzystów PiS. Ostrzegają także, że granie kartą antysemityzmu dla własnych celów politycznych, bez oglądania się na pozycję Polski w świecie czy na sojusze międzynarodowe, to kolejny akt wojny polsko-polskiej.

„W społeczeństwach otwartych i wolnych wstydliwej prawdy nie chowa się za karnymi przepisami, ale mówi o niej wprost i, co najważniejsze, wyciąga wnioski. Jan Józef Lipski w eseju »Dwie ojczyzny, dwa patriotyzmy« pisał, że »każde uchylenie się od uznania własnych win jest niszczeniem etosu narodowego«. Słowa Szewacha Weissa wypowiedziane w Jedwabnem, że istniały dwie stodoły – w jednej mordowano, w drugiej ratowano – są prawdziwe. Niestety, nowa polityka historyczna nie przewiduje miejsca dla podobnych konstatacji, bo jak się okazuje, mordercy i szmalcownicy są Polakami tylko do momentu, w którym ich zbrodnie wyjdą na jaw i zostaną nazwane” – czytamy w oświadczeniu.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj