Kraj

Ważny gest solidarności z Żydami na Dworcu Gdańskim

Ważny gest solidarności z Żydami na Dworcu Gdańskim

Pikieta na Dworcu Gdańskim w Warszawie Pikieta na Dworcu Gdańskim w Warszawie WILK / Polityka
Bieżąca polityka kładzie się cieniem na relacje polsko-żydowskie. Sto organizacji i ruchów obywatelskich podpisało list, buntując się przeciw tej polityce.
W trzech językach przeczytano „List do przyjaciół Żydów”, podpisany przez sto organizacji i ruchów obywatelskich.WILK/Polityka W trzech językach przeczytano „List do przyjaciół Żydów”, podpisany przez sto organizacji i ruchów obywatelskich.

Niedzielna demonstracja „Prawda i pojednanie” zgromadziła kilkaset osób, które chciały pokazać solidarność z Żydami i wyrazić sprzeciw wobec odradzającego się antysemityzmu. Pikieta odbyła się w symbolicznym miejscu – na Dworcu Gdańskim, skąd w 1968 roku Polacy żydowskiego pochodzenia opuszczali kraj bez biletu powrotnego.

Organizatorzy, czyli Komitet Obrony Demokracji, Obywatele RP, Projekt: Polska, Warszawski Strajk Kobiet i Wolne Sądy, zgodnie twierdzą, że 50. rocznicę Marca ’68 przeżywamy w atmosferze rodzącego się antysemityzmu, fali nienawiści i ksenofobii.

Powrócić na drogę pojednania

„Nie możemy być wobec tego obojętni. W tych dniach chcemy dać świadectwo prawdy i solidarności ze wszystkimi Polakami żydowskiego pochodzenia wypędzonymi z Polski i ich potomkami. (...) Prawda i solidarność, tylko w ten sposób możemy razem powrócić na drogę pojednania, którego oba nasze narody tak bardzo potrzebują” – tak zapraszano na to spotkanie, na którym w trzech językach przeczytano „List do przyjaciół Żydów” podpisany przez sto organizacji i ruchów obywatelskich.

Wśród sygnatariuszy listu znalazły się znane organizacje i projekty związane z filmem i kulturą, np. Gildia Polskich Reżyserów Dokumentalnych, Gildia Polskich Reżyserów i Reżyserek Teatralnych, Gildia Reżyserów Polskich, Kobiety Filmu, Fundacja Krystyny Jandy na rzecz Kultury, Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Kultura Niepodległa czy Obywatele Kultury.

Wśród podpisanych licznie pojawiają się także ruchy obywatelskie i organizacje pozarządowe, w tym te zajmujące się kulturą żydowską, np. Akcja Demokracja, Amnesty International, Fundacja Centrum Kultury Żydowskiej im. Rutki Laskier, Fundacja Edukacyjna Jacka Kuronia, Fundacja Judaica Centrum Kultury Żydowskiej Kraków, Fundacja na rzecz Równości i Emancypacji STER, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Klub Inteligencji Katolickiej w Warszawie, Komitet Obrony Demokracji, Obywatele Nauki, Obywatele Solidarnie w Akcji, Obywatele RP, Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych, Ogólnopolski Strajk Kobiet, Protest kobiet, stowarzyszenie Demokratyczna RP, Stowarzyszenie im. Jana Karskiego, Stowarzyszenie im. prof. Zbigniewa Hołdy, stowarzyszenie Klon/Jawor, stowarzyszenie Kongres Kobiet czy Warszawskie Dziewuchy Dziewuchom.

Piszemy do Was z Polski

W liście czytamy: „Piszemy do Was z Polski. I z wielu innych miejsc na świecie, gdzie mieszkamy, studiujemy, pracujemy. My, czyli Polki i Polacy, którzy nie godzą się z tym, jak bieżąca polityka kładzie się cieniem na budowanych przez lata relacjach polsko-żydowskich. Do Was, czyli do wszystkich tych, którzy patrzą dziś na Polskę – z niedowierzaniem, smutkiem czy złością. Piszemy, bo zależy nam, żebyście wiedzieli, że niezależnie od tego, jak radykalne i niewłaściwe są stanowiska polskich władz czy niektórych środowisk, nie są to stanowiska i poglądy nas wszystkich. Prosimy, choć wiemy, jakie to trudne – patrzcie na tę bieżącą politykę z dystansem”.

List otwarty odnosi się zarówno do bolesnej historii Polski, jak i spraw bieżących, w tym do nowelizacji ustawy o IPN. „Przyjęta przez polski parlament ustawa, która przewiduje karanie pozbawieniem wolności za słowa, wypowiedzi, których celem jest wyparcie udziału Polaków w Zagładzie, nieprzemyślane działania polityków, które wzbudzają antysemickie nastroje – to wszystko nie dzieje się w naszym imieniu. Jest nas więcej, ludzi, którzy myślą podobnie jak my, którzy widząc, co się teraz dzieje, czują złość. Możemy czuć gorycz, możemy czuć smutek, możemy czuć wściekłość, ale wszyscy razem chcemy powiedzieć: dosyć przemilczania i dosyć dzielenia. Nie pozwolimy zniweczyć lat pracy nad pojednaniem. Tylko pełna prawda i solidarność może stanowić fundament naszego współistnienia”.

Na Dworcu Gdańskim ze sceny mówili m.in. Elżbieta Podleśna z Warszawskiego Strajku Kobiet, Szymon Gutkowski z Projekt: Polska, dr Mariusz Jastrząb z Muzeum POLIN, adwokat Paulina Kieszkowska-Knapik, aktorzy Andrzej Seweryn i Wojciech Pszoniak, Aga Zaryan, Luiza Zapior i ks. Wojciech Lemański. Zgromadzenie poprowadził aktor Jerzy Radziwiłłowicz.

Kieszkowska-Knapik przedstawiła analizę dotyczącą działania ustawy w praktyce, przestrzegając przed jej zagrożeniami. – Ta ustawa jest jednym z dowodów na dekonstrukcję państwa prawa, która w tej chwili ma miejsce. Ponieważ oczywiście oskarżać będą prokuratorzy, którzy zależą w stu procentach od polityki, biegłymi będą naukowcy z IPN, którzy również poddani są wpływom politycznym. Orzekać będą sędziowie. (...) Brawa za ich walkę, aby pozostać niezawisłymi, ale przecież ta machina nacisku na nich cały czas się toczy... I wreszcie przepis ten oceni Trybunał Konstytucyjny, co do którego niezależności, niezawisłości można mieć duże zastrzeżenia – wyjaśniała zgromadzonym. – Więc podsumowując nasz „List do przyjaciół Żydów”, zwracam uwagę wszystkim, jeszcze interesujących się nami, ludźmi, którzy tu żyjemy, na fakt, że niemądre decyzje polityków nie powinny naszym przyjaciołom przesłonić nas, naszych twarzy, naszych emocji i naszej z nimi solidarności.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Nauka

Ożywianie mózgu po śmierci i transplantacja głowy. Czy istnieją granice neuronauki?

Badaczom udało się wznowić niektóre funkcje mózgów pobranych od świń, a inny naukowiec chciałby przeprowadzić transplantację ludzkiej głowy.

Piotr Rzymski
22.04.2019
Reklama