Marsz faszystów wszystkich krajów
W tym roku – prawdopodobnie po to, żeby nie zrazić do siebie oficjeli z PiS – na Marsz Niepodległości z zagranicy nie zaproszono nikogo. Ale w programie można znaleźć punkt, który sugeruje coś innego.
Żeby nie doszło do sytuacji, w której marsz organizowany przez rząd zostanie przejęty przez faszystowską międzynarodówkę, w stan gotowości zostały postawione wszystkie służby.
Kuba Atys/Agencja Gazeta

Żeby nie doszło do sytuacji, w której marsz organizowany przez rząd zostanie przejęty przez faszystowską międzynarodówkę, w stan gotowości zostały postawione wszystkie służby.

Rząd porozumiał się z narodowcami – pójdą w marszu razem. Ruszą o godz. 15 z ronda Dmowskiego, przejdą Alejami Jerozolimskimi, mostem Poniatowskiego i dotrą do ronda Waszyngtona. Na czele pochodu będzie szło wojsko, orkiestra i żołnierze niosący sto flag. „Spotykamy się o godz. 14:00 na rondzie Dmowskiego. O godz. 15:00 po przemówieniu Andrzeja Dudy wymarsz w stronę Stadionu Narodowego” – zapowiedział na Twitterze szef stowarzyszenia Marsz Niepodległości i wiceszef ONR Robert Bąkiewicz.

Szczegóły marszu pod hasłem „Dla Ciebie Polsko” dogadano w nocy z piątku na sobotę. Po stronie władz negocjował szef kancelarii premiera Michał Dworczyk.

Nawet jeśli Marsz Niepodległości zostanie upaństwowiony, to polscy narodowcy jak co roku zbiorą się w Warszawie. Pojawią się m.in. grupy kibicowskie, które przygotują swoje oprawy (dla przypomnienia: w zeszłym roku świat obiegły zdjęcia gigantycznego baneru powieszonego na Moście Poniatowskiego, na którym islamski koń trojański próbował przedostać się do „twierdzy Europa”).

Faszyści faszystom nierówni

Do polskich nacjonalistów zapewne dołączą, także jak co roku, ich zagraniczni sojusznicy. Marsz ściąga do Warszawy różnej maści faszystów z całego kontynentu. To, co ich łączy, to wizja przyszłości Europy, ale skrajnie prawicowe grupy różnią się, jeśli chodzi o stosunek do przeszłości. Np. włoscy nacjonaliści budują swój ruch na dziedzictwie partii Benito Mussoliniego, a faszyści z krajów bałtyckich jawnie odwołują się do pamięci o dywizjach SS, które współtworzyli z Niemcami, walcząc z ZSRR.

Organizatorzy Marszu Niepodległości dobrze wiedzą, że tego typu rewizjonizm nie byłby w Polsce dobrze widziany, dlatego w poprzednich latach uciekali się do różnych forteli, żeby ukryć, jak oryginalnych mają kolegów. Np. dzień przed marszem organizowali w teorii niepowiązaną z nim debatę, i to ta debata (oczywiście zamknięta dla mediów) była oficjalną przyczyną przyjazdu do Polski nacjonalistów z całego świata.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj