Kraj

Era przed PiS i era PiS

PiS zmienia historię, świętując rocznicę przejęcia Muzeum II Wojny

Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku Jroepstorff / Wikipedia
Do długiej listy prób manipulowania historią ekipa rządząca zamierza dołożyć zmianę daty powstania... muzeum. Wpasowuje się to w koncept polityki historycznej PiS.

Jak informują media, obecna dyrekcja Muzeum II Wojny Światowej rozesłała właśnie zaproszenia na obchody drugich urodzin powstania placówki. Mają się odbyć 6 kwietnia. Rzecz w tym, że w rzeczywistości gdańskie muzeum zostało otwarte przed dwoma laty, tyle że 23 marca.

Czytaj także: Nic nie zostanie z Muzeum II Wojny Światowej, bo tak życzy sobie PiS

Jak PiS przejmował Muzeum II Wojny Światowej

Skąd ta różnica? Zapewne stąd, że 6 kwietnia ta ważna dla przypominania przeszłości instytucja została – by użyć języka ze świata biznesu, w tym przypadku nader właściwego – wrogo przejęta przez obecną władzę. Przypomnijmy: zaczęło się od przygotowania artyleryjskiego w postaci serii krytycznych wypowiedzi prominentów PiS (m.in. samego Jarosława Kaczyńskiego oraz decydentów resortu kultury Piotra Glińskiego i Jarosława Sellina) i ich żołnierzy (m.in. Piotra Semki i Jana Żaryna) pod adresem dopiero przygotowywanej ekspozycji. Kaliber był najcięższy z możliwych, bo dotyczył niedostatecznie patriotycznej i martyrologicznej wymowy wystawy (przy równoczesnym nadmiarze pacyfizmu, przewagi wątków losu ludności cywilnej zamiast tematów militarnych), akcentowania europejskiego i światowego wymiaru wojny, a nie skupienia się na kwestiach czysto polskich.

Za tym poszły działania administracyjne. Decyzją ministra kultury placówka została – dwa tygodnie po inauguracji działalności! – połączona z założonym zapewne głównie dla celów tej operacji Muzeum Westerplatte. Reorganizacja posłużyła za pretekst do zawłaszczenia Muzeum II Wojny z rąk jego twórców, grupy uznanych w branży historyków dziejów najnowszych, i przekazania go bliskim ideowo władzy pracownikom z kręgu gdańskiego IPN. Ci zaś rychło zmienili wymowę wystawy głównej w pożądanym przez mocodawców duchu. A teraz zapraszają de facto na uczczenie, czyli zalegalizowanie tej akcji.

Czytaj także: Kontrowersyjne muzeum w Gdańsku robi wrażenie

Polska przed PiS, Polska PiS

Wszystko to idealnie wpasowuje się w koncept polityki historycznej obecnej władzy: oto za chlubne karty ostatnich dekad mogą być uważane tylko te, które firmują bracia Kaczyńscy, obóz PiS i jego protoplaści w rodzaju gabinetu Jana Olszewskiego. Zanim oni objęli stery, Polska znajdowała się w ruinie, a de facto w niewoli i we władaniu zdrajców, panowały kłamstwo (także jeśli chodzi o dzieje narodu), ruja i poróbstwo. Porządek, prawda, prawo i sprawiedliwość zapanowały dopiero pod ich twardą ręką. Innymi słowy: do Polski w erze przed PiS wstyd się przyznawać, bo prawdziwa Polska to tylko ta w czasach z PiS.

Fakty przeczące tej wizji próbuje się za pomocą usłużnych mediów i instytucji fałszować albo wymazać z publicznej pamięci.

Wszelako można mieć graniczącą z pewnością nadzieję, że i w przyszłości cezura „Polski PiS” będzie w użyciu – tyle że już we właściwym znaczeniu.

Czytaj także: Twórcy Muzeum II Wojny oczyszczeni z zarzutów. Ale błoto zostało

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Czym są uczucia między robotami a ludźmi?

Jak autorka niemieckiego „Die Zeit” próbowała zaprzyjaźnić się ze „sztucznym inteligentem”, Botrisem.

Ana Mayr, [tł.] Adam Krzemiński
14.05.2019
Reklama