Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Nie żyje Tomasz Wołek

Tomasz Wołek Tomasz Wołek East News
Tomasz Wołek, dziennikarz, pisarz i komentator sportowy, zmarł w wieku 74 lat.

Informację o śmierci byłego redaktora naczelnego „Życia Warszawy” potwierdziła w rozmowie z TOK FM rodzina. Tomasz Wołek urodził się w 1947 r. Był absolwentem studiów z zakresu historii na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Gdańskiego. Brał udział w wiecach studenckich w 1968 roku. Działał w Ruchu Młodej Polski i Solidarności. Podczas stanu wojennego publikował w pismach podziemnych. Był redaktorem naczelnym „Życia Warszawy” i „Życia”.

Tomasz Wołek. Dziennikarz, autor książek

Publikował w „Gazecie Wyborczej”, „Rzeczypospolitej” i „Polityce”. Napisał kilka książek, w tym „Copa America” czy „Mexico Catolico”. Za swoją działalność otrzymał Nagrodę Kisiela (1997) i został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (2011).

Od 19 lat był stałym gościem „trzódki” piątkowego poranka TOK FM prowadzonego przez Jacka Żakowskiego. – Był kolorowy, wierny w przyjaźni, obdarzony silną empatią – opowiada inny członek „trzódki”, publicysta „Polityki” Wiesław Władyka. – Związany politycznie z gdańskim Ruchem Młodej Polski Aleksandra Halla identyfikował się jako konserwatysta, narodowy demokrata, jako – powiedzmy – oświecony „endek”. W ciągu bez mała dwudziestu lat komentowania w TOK FM przesuwał się od strony prawej do lewej, sam się z siebie naśmiewał, że chyba zaczyna się odchylać w kierunku komunizmu. Był niekwestionowanym liberalnym demokratą, dokuczliwym krytykiem demokracji wzoru PiS.

Znawca latynoamerykańskiej piłki nożnej

– Poza wieloletnią karierą dziennikarza, publicysty politycznego, Tomasz Wołek był znawcą piłki nożnej, szczególnie latynoamerykańskiej. O piłkarzach i drużynach z Ameryki Łacińskiej można było z nim rozmawiać godzinami. Był też przez lata kibicem Lechii Gdańsk – wspomina Łukasz Lipiński z „Polityki”.

Tomasz Wołek wydał książkę na temat historii polskiej i światowej piłki nożnej, był również ekspertem telewizyjnym przy okazji dużych imprez piłkarskich. Opowiadał anegdotę, że legendarny felietonista Stefan Kisielewski uznał go za partnera do dyskusji o piłce, bo był w stanie z pamięci wyrecytować skład linii ataku Cracovii z lat 30.

Czytaj też: Świat według Wołka

Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama