Obieg zamknięty
Koniec sezonu przy Wiejskiej pokazuje, że klasa polityczna jest zmęczona sama sobą, odgrywa stare numery, a układ PO-PiS stał się samowystarczalny. Bez ożywczego wstrząsu zapanuje długa stagnacja.

 

Nawet „Rzeczpospolita”, tak zawsze życzliwie wsłuchana w racje PiS, zauważyła ostatnio piórem Igora Janke, że coś dramatycznie złego dzieje się z polską polityką i że partia Jarosława Kaczyńskiego, wspierana przez Pana Prezydenta, bierze – na równi z Platformą – aktywny udział w tworzeniu „postsolidarnościowej oligarchii”.

Rzeczywiście, mamy problem. Na górze polskiej polityki nikt nie jest na tyle silny, aby przeprowadzić swoje koncepcje, ani na tyle słaby, by ostatecznie odpaść ze stawki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną