Kultura

Co należy wiedzieć przed koncertem The Rolling Stones w Polsce

W oczekiwaniu na muzyczne wydarzenie roku prezentujemy zestawienie ciekawostek, które każdy fan Stonesów (i nie tylko) powinien poznać przed czwartym koncertem zespołu w Polsce.
mat. pr.Rolling Stones w Polsce po raz czwarty

Po 11 latach przerwy najsłynniejszy zespół świata powraca do Polski. Już w najbliższą niedzielę The Rolling Stones zagrają w ramach trasy „No Filter Tour” koncert na PGE Stadionie Narodowym. W oczekiwaniu na muzyczne wydarzenie roku prezentujemy zestawienie ciekawostek, które każdy fan Stonesów (i nie tylko) powinien poznać przed czwartym koncertem zespołu w Polsce.

Rollin’ Stone

Nazwa zespołu The Rolling Stones została zapożyczona z utworu „Rollin’ Stone”, którego autorem był amerykański bluesman Muddy Waters. Jak łatwo się domyślić, jego wielkimi fanami byli zakochani w bluesie Mick Jagger i Keith Richards. Kilka lat później Bob Dylan nagrał swój najsłynniejszy utwór „Like a Rolling Stone”, a w przeżywającym „lato miłości” San Francisco powstało pismo muzyczne „Rolling Stone”, które jest dzisiaj jednym z najważniejszych magazynów w branży. A wszystko to zasługa Muddy’ego.

Street Fighting Man

Taką nazwę nosi utwór uznany za najbardziej politycznie zaangażowany w całym dorobku zespołu. Ujrzał światło dzienne w burzliwym 1968 r. Jest inspirowany wydarzeniami z londyńskiej manifestacji przeciwko wojnie w Wietnamie, której naocznym świadkiem był Mick Jagger. Pokojowy protest został wówczas spacyfikowany przez siły porządkowe. Co istotne, było to jedyne tego typu wydarzenie w angielskiej stolicy w całym 1968 r. Londyn w porównaniu z Paryżem czy Pragą niejako przespał „rok buntu”. Dlatego w utworze Jagger z ironią śpiewa:

Cause in sleepy London town
There′s just no place for a street fighting man, no

Londyn 1968Getty ImagesLondyn 1968

Klub 27

W nocy z 2 na 3 lipca 1969 r. w basenie posiadłości Cotchford Farm znaleziono zwłoki jednego z założycieli zespołu Briana Jonesa. Gitarzysta miał zaledwie 27 lat. Został tym samym jednym z pierwszych członków owianego złą sławą „klubu 27”, do którego w kolejnych latach dołączyli m.in. Janis Joplin i Jim Morrison. Oficjalnie artysta przesadził z używkami. Jednak wokół śmierci muzyka narosło sporo teorii, według których miał zostać zamordowany. Żadna z nich nie znalazła potwierdzenia.

Czytaj także: Klątwa rock and rolla

Brian Jonesmat. pr.Brian Jones

Śmierć w Altamont

Koncert na torze wyścigowym w Altamont odbył się 6 grudnia 1969 r. Za ochronę wielkiego muzycznego święta, na które przybyło ok. 300 tys. osób, odpowiadali członkowie osławionego gangu motocyklowego Hell’s Angels. Napierających na scenę hipisów traktowali pięściami i kijami. Po występach m.in. Jefferson Airplane i Santany na scenę weszły gwiazdy wieczoru: The Rolling Stones. Napięcie między publicznością a ochroną systematycznie rosło, aż wreszcie doszło do tragedii. W pewnym momencie pod scenę podbiegł 18-letni Meredith Hunter i wyciągnął rewolwer. Na oczach tysięcy ludzi chłopak został zasztyletowany przez jednego z ochroniarzy. Scenę jego śmierci uwieczniono na taśmie – pojawiła się później w filmie dokumentalnym „Gimme Shelter”.

Czytaj także: Dlaczego protest songi już nie powstają?

.mat. pr..

Logo zespołu nie jest dziełem Andy’ego Warhola

Wbrew popularnej legendzie papież pop-artu wcale nie stworzył słynnego „Tongue and Lip design”. Jeden z najważniejszych symboli popkultury jest dziełem artysty znacznie mniej znanego. W 1970 r. wówczas 25-letni John Pasche, student Royal College of Art w Londynie, otrzymał zlecenie na wykonanie logo od samego Micka Jaggera, któremu spodobały się jego prace. John Pasche później współpracował jeszcze m.in. z Paulem McCartneyem i zespołem The Who.

Logo The Rolling Stonesmat. pr.Logo The Rolling Stones

… ale Andy Warhol zaprojektował okładkę albumu „Sticky Fingers”

Andy Warhol umieścił na okładce zdjęcie ubranego w przyciasne dżinsy męskiego modela, którego widzimy od pasa w dół. W samym centrum krążka znalazł się męski krok. Niektórzy mylnie uważali, że modelem był Mick Jagger. Sugestywna okładka w zamyśle artysty miała korespondować z nie mniej sugestywnym tytułem albumu. Nie wszędzie się ten pomysł spodobał. W rządzonej przez reżim gen. Franco Hiszpanii okładkę ocenzurowano i zastąpiono „lżejszą” pracą autorstwa Johna Pasche’a i Phila Jude’a.

Okładka albumu „Sticky Fingers”materiały prasoweOkładka albumu „Sticky Fingers”

Martin Scorsese

W filmach tego kultowego reżysera wielokrotnie rozbrzmiewają utwory Stonesów. W jednym z wywiadów Scorsese nawet stwierdził, że „jego filmy byłyby nie do pomyślenia bez muzyki The Rolling Stones”. Kawałek „Gimme Shelter” można usłyszeć w aż trzech jego filmach. Znalazł się m.in. w nagrodzonych Oscarami „Chłopcach z ferajny” oraz „Infiltracji”. Prywatnie członków zespołu z reżyserem łączy długoletnia przyjaźń. W 2008 r. Scorsese nakręcił film „Rolling Stones w blasku świateł” dokumentujący występ zespołu w nowojorskim Beacon Theater. W jednej ze scen możemy zobaczyć, jak były amerykański prezydent Bill Clinton przedstawia Mickowi Jaggerowi... prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z małżonką.

„Rolling Stones w blasku świateł”mat. pr.„Rolling Stones w blasku świateł”

Angelina Jolie

Jedna z największych gwiazd Hollywood jako zaledwie 22-latka wystąpiła w teledysku do utworu „Anybody Seen My Baby”. Zagrała striptizerkę, która przemierza ulice Nowego Jorku. Gościnny występ w klipie wywarł niemały wpływ na jej dalszą karierę. Sam album „Bridges to Babylon”, z którego pochodzi utwór, w przeciwieństwie do Angeliny Jolie zawrotnej kariery nie zrobił...

Angelina JolieYoutubeAngelina Jolie
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Szamani i inni szatani. Polska religijność zabobonna

Magiczna, zabobonna religijność staje się coraz bardziej powszechna w polskim Kościele. A pandemia jeszcze nasiliła te tendencje.

Joanna Podgórska
21.07.2021
Reklama