Był Supermanem. Będzie wiedźminem
Brytyjczyk Henry Cavill wcieli się w Geralta z Rivii w serialu produkcji Netflixa. Aktor, błyszczący w „Mission Impossible: Fallout”, wcześniej opowiadał o swojej miłości do gry „The Witcher” produkcji CD Projekt.
Henry Cavill
Le Parisien/Forum

Henry Cavill

Głośna jest anegdota, że Henry Cavill przegapił telefon od Zacka Snydera z propozycją wcielenia się w Supermana, bo wciągnął się w grę „World of Warcraft”. Niedawno w mediach społecznościowych informował, że ma zamiar po raz kolejny przejść grę „Wiedźmin 3”, i że kocha tę serię. Dlatego z możliwością wcielenia się przez niego w Geralta w serialowej adaptacji „Sagi o Wiedźminie” fani liczyli się od jakiegoś czasu, bawiąc się nawet w przygotowywanie grafik z nim jako białowłosym łowcą potworów. Sam Cavill w niedawnym wywiadzie powiedział, że z chęcią przyjąłby taką propozycję.

Teraz wiemy już, że w tym czasie jego agenci mogli negocjować jego udział w produkcji Netflixa. Zdjęcia do serialu o wiedźminie mają ruszyć w listopadzie, castingi zaczęły się stosunkowo niedawno – do sieci regularnie trafiają filmiki z przesłuchań. Prawdopodobną datą premiery jest przełom 2019 i 2020 r.

Superman zostanie wiedźminem

Cavill jako Geralt to z pewnością wybór kontrowersyjny. Przez fanów kina kojarzony jest przede wszystkim z rolami Supermana w „Człowieku ze stali”, „Batman v Superman: Świcie sprawiedliwości” i w „Lidze sprawiedliwości”. Jego ostatnią wielką produkcją jest zaś świetnie radzący sobie w kinach „Fallout”, czyli najnowsza odsłona serii „Mission Impossible”. W obu rolach Brytyjczyk imponuje fizycznością – przygotowując się do roli komiksowego herosa, przechodził bardzo rygorystyczny trening, który zamienił go w chodzącą górę mięśni.

Cavill sprawdzi się w nieznanej dla siebie roli?

Rzecz w tym, że Geralt, choć jest doskonałym wojownikiem, z szerokimi barami raczej się nikomu nie kojarzy. Bardziej z kocią zwinnością i techniczną finezją mistrza miecza. Przede wszystkim jednak ostatnie role Cavilla nie dawały mu okazji do pokazania umiejętności dramatycznych – a przecież wiedźmin to postać niesamowicie skomplikowana, potencjalnie wymagająca wybitnego aktorstwa. Czy Henry Cavill ma taki potencjał gry na najwyższym poziomie? Tak. Po prostu ostatnio był szufladkowany jako ten, z którego lepiej ściągnąć koszulkę, niż któremu warto podać dobrze napisany dialog.

Fanów wiedźmina wybór Brytyjczyka tak czy siak martwić nie powinien. Netflix, zatrudniając takiego aktora i w takim momencie kariery, daje jasny sygnał, że serial uważa za jedną ze swoich priorytetowych produkcji. I że wiąże z Geraltem poważne, długofalowe plany.

Czytaj także: Z miłością jest jak z kolką nerkową... Najcelniejsze cytaty z „Wiedźmina”

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj