Recenzja filmu: "Przeszłość", reż. Asghar Farhadi

Sekrety i kłamstwa
Reżyser z godną podziwu empatią, subtelnie i wnikliwie przedstawia sprzeczne racje miłosnego czworokąta.
Tahar Rahim i Berenice Bejo w rolach kochanków trawionych wyrzutami sumienia.
Kino Świat

Tahar Rahim i Berenice Bejo w rolach kochanków trawionych wyrzutami sumienia.

Pierwszy zrealizowany poza Iranem film Asghara Farhadiego („Rozstanie”, „Co wiesz o Elly?”) stanowi kontynuację inteligentnego, głęboko psychologicznego kina, które przyniosło 41-letniemu reżyserowi międzynarodowe uznanie i Oscara. Nakręcona z francuskimi gwiazdami we francuskiej wersji językowej „Przeszłość” to wciągający, wielowymiarowy portret intryg, nabrzmiałych, ukrywanych uczuć, niedomówień, tajemnic, które kładą się cieniem na życiu perskich imigrantów mieszkających pod Paryżem. W pogmatwanej fabule liczą się niuanse, nagłe zmiany punktów widzenia, dodawane okoliczności rzucające coraz to nowe światło na rodzinną tragedię. Do pewnego momentu wydaje się, że chodzi o uporządkowanie spraw związanych z wieloletnią separacją i rozwodem. Skrywany romans, próba samobójcza, histeryczne reakcje dzieci oraz inne stopniowo ujawniane wydarzenia z przeszłości komplikują relacje między bohaterami. Trudno rozstrzygnąć, kto i za co ponosi ostatecznie odpowiedzialność.

Reżyser z godną podziwu empatią, subtelnie i wnikliwie przedstawia sprzeczne racje miłosnego czworokąta. Sympatyzuje z każdym ludzkim przejawem słabości, źle rozumianych intencji, niedopowiedzeń, braku szczerości. To nakreślony pewną ręką wyjątkowo dojrzały, uniwersalny obraz dobrych ludzi dręczonych poczuciem winy, starających się mimo popełnianych błędów odbudowywać kruche, oparte na żywych emocjach związki. Podejmując temat miłości i lojalności oraz konsekwencji dramatycznych wyborów moralnych, Farhadi zręcznie unika sentymentalnej konwencji. Chłodną, zdystansowaną, ostrą jak nóż chirurgiczny narracją osiąga wzruszający efekt. Oprócz perfekcyjnego scenariusza na słowa uznania zasługują kreacje aktorskie. Bérénice Bejo (grała główną rolę w „Artyście”) błyszczy jako nerwowa, trapiona wątpliwościami matka dwóch córek miotająca się pomiędzy dwoma kochającymi ją mężczyznami. Świetny jest wyciszony Tahar Rahim („Prorok”) w roli jej kochanka, właściciela pralni, obciążającego się winą za nieudaną próbę samobójczą żony. Doskonale wywiązał się z niełatwego zadania Ali Masaffa. Gra wycofanego, introwertycznego byłego partnera bohaterki, starającego się pogodzić skonfliktowane strony.

 

Przeszłość, reż. Asghar Farhadi, prod. Francja, 125 min

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną