Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Film

Lekcja filmu

Recenzja cyklu: "Filmoteka szkolna"

Tematyczne lekcje poświęcone kinu

Edukacja filmowa nie jest najmocniejszą stroną polskich szkół. Cykl „Filmoteka szkolna”, składający się z tematycznych lekcji poświęconych polskiemu kinu, ma zapobiegać jej dalszej marginalizacji. Teoretycznie cykl skierowany jest do gimnazjalistów, licealistów oraz ich wychowawców. W praktyce świetnie się również sprawdza jako źródło wiedzy dla wszystkich interesujących się szeroko rozumianą humanistyką. Zbiór – wydany pod patronatem ministra kultury i dziedzictwa narodowego, PISF oraz Polskiego Wydawnictwa Audiowizualnego – zawiera 26 płyt DVD z 55 polskimi filmami fabularnymi, dokumentalnymi i animowanymi, uprzednio poddanymi cyfrowej renowacji. Każdy krążek opatrzony jest fachowym wykładem wybitnego filmoznawcy prof. Tadeusza Lubelskiego.

Zawiera również kilkuminutowy komentarz subiektywny, czyli impresję studentów łódzkiej filmówki oraz książeczki z podstawowymi informacjami o autorach prezentowanych filmów i pytaniami do dyskusji. Największą zaletą tego programu jest niezwykle inspirujące, oryginalne spojrzenie na dorobek polskiego kina, ułożonego nie chronologicznie, tylko problemowo. „Popiół i diament” Wajdy znalazł się przykładowo obok dokumentu Grzegorza Skurskiego „Chleb” i „Krótkiej historii jednej tablicy” Feliksa Falka pod hasłem „Siła symbolu”. „Ucieczka z kina »Wolność«” Marczewskiego razem z „Exit” Grzegorza Koncewicza w części zatytułowanej „Między fikcją a rzeczywistością”. „Iluminacja” Zanussiego i „Prekursor” Grzegorza Królikiewicza zostały omówione w rozdziale „Esej filmowy”. Taki podział tematyczny wymusza zdecydowanie inne rozumienie i podejście do historii, tradycji, estetyki naszego kina niż dotychczas. 14 tys. kompletów „Filmoteki szkolnej” powędrowało do gimnazjów i liceów w całej Polsce jako darmowa pomoc dydaktyczna.

  
 

Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną