Gry

Godna puenta

Recenzja gry: „The Walking Dead. The Final Season”

materiały prasowe
Historia, by się domknąć, zatacza koło. Clementine, w pierwszej serii „The Walking Dead” kilkulatka zawdzięczająca życie opiece, jaką roztoczył nad nią Lee, jest już nastolatką – i sama troszczy się o małego chłopca, który bez niej nie miałby szansy przetrwać.

„The Walking Dead” nigdy nie było opowieścią o walce z zombie, ale o tym, do czego stajemy się zdolni w obliczu skrajnego zagrożenia. Jak wielkie podłości potrafi na swój użytek racjonalizować bynajmniej nie potwór w ludzkiej skórze, ale zwykły, w normalnych okolicznościach przyzwoity, człowiek, gdy się znajdzie w sytuacji granicznej. Heroizm w świecie „The Walking Dead” to rzadkość, po apokalipsie dominuje wśród ludzkich niedobitków bezwzględny pragmatyzm. Pierwszy akt nowej serii, a zarazem ostatniej – co ma sens, bo formuła się już chyba wyczerpała – także mówi właśnie o tym. Jest prowokacyjnie niespieszny, to dobrze. Zapowiada się godna puenta.

The Walking Dead. The Final Season, Telltale Games, GOG.com, Windows, PlayStation 4, Xbox One, Switch

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Jak Jarosław Kaczyński zbudował sobie sektę?

Dlaczego tak wiele osób tak bardzo wierzy w talenty, umiejętności, wiedzę, siłę moralną i osobiste przymioty, słowem – w nadzwyczajność Jarosława Kaczyńskiego?

Ewa Wilk
05.04.2016
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną