Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Muzyka

Piękni chuligani

Recenzja płyty: Komety, „Paso Fino”

materiały prasowe
To już ósma płyta warszawskiego zespołu, od początku wiernego prostemu, surowemu rock’n’rollowi z lirycznymi tekstami o niełatwym życiu.

Lesław, autor tychże tekstów, kompozytor i wokalista, konsekwentnie podąża drogą „pięknego chuligana muzyki”. Jej idiom, wymyślony 60 lat temu, okazuje się wciąż ogromnie produktywny – i to jest refleksja, która przychodzi od razu po pierwszym przesłuchaniu „Paso Fino”. Bez skomplikowanego instrumentarium Lesław pokazuje, co da się zrobić z kilkoma akordami i odpowiednim ładunkiem emocji zawartych w słowach piosenek. Niezmiennie mocna jest energia tej muzyki (taka sama była na poprzednich płytach Komet i tych nagranych przez pierwszy zespół Lesława – Partię). Ale jest też coś w jedynym w swoim rodzaju połączeniu melodyki z rytmem, jakiś rodzaj liryzmu czy może nawet tkliwości. Talentu Lesławowi – i jako kompozytorowi, i autorowi słów – odmówić w każdym razie nie sposób.

 

Komety, Paso Fino, Thin Man Records

Polityka 18.2014 (2956) z dnia 27.04.2014; Afisz. Premiery; s. 93
Oryginalny tytuł tekstu: "Piękni chuligani"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Świat

Co z tymi czołgami? Niemiecka prasa o kolejnym sporze Warszawy i Berlina

Spór o Leopardy, obiecane ponoć Polsce w ramach „zamiany okrężnej”, zmienił się w kolejny punkt zapalny. Sprawa rozgrywana jest przez rząd PiS jak zwykle w pełnym świetle jupiterów.

Adam Krzemiński
07.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną