Za co nominowaliśmy Raphaela Rogińskiego

Raphael Rogiński i jego dwie płyty
Okładka płyty „Raphael Rogiński plays John Coltrane and Langston Hughes African Mystic Music”
materiały prasowe

Okładka płyty „Raphael Rogiński plays John Coltrane and Langston Hughes African Mystic Music”

Okładka płyty „Sevastopolis”
mat. pr.

Okładka płyty „Sevastopolis”

Rogiński nominowany został za album Wovoki („Sevastopolis”) i solową płytę (z gościnnym udziałem Natalii Przybysz) „Raphael Rogiński plays John Coltrane and Langston Hughes African Mystic Music”, na której prezentuje m.in. swoje gitarowe reinterpretacje utworów Coltrane’a. „Skupiłem się tu na energii czarnej muzyki, zrębach poszukiwania tożsamości, ale też religii i pobudzaniu energii – tym, co naturalne dla wszystkich, a na co inni wcześniej nie wpadli” – tłumaczył swoje podejście.

Wcześniej z równą brawurą podjął się dialogu z muzyką Bacha (płyta „Bach Bleach”, 2009 r.). Szerokie horyzonty Rogińskiego opisuje z kolei w swym uzasadnieniu Piotr Lewandowski: „Jeden z najoryginalniejszych polskich gitarzystów, budujący własny język w dialogu z muzyką źródeł (żydowską, bliskowschodnią, słowiańską, amerykańską), Bachem i Coltrane’em oraz w oparciu o trans, skupienie i surowość”.

W POLITYCE doceniliśmy Coltrane’owski album, pisząc: „Niesie bezczelny wręcz pomysł, a za nim – błyskotliwą, choć pozbawioną efekciarstwa realizację”. Doceniła go również krytyka światowa. „Większość coverów Coltrane’a zawodzi” – pisze Brian Morton w „The Wire”. – „Rogińskiemu udaje się oddać fizyczność jego muzyki”.

Czytaj także:
Biogram Raphaela Rogińskiego
Specjalny sondaż Paszportowy

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną