Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Teatr

Linda gra z Konwickim

Recenzja spektaklu: "Bezdech", reż. Andrzej Bart

Bogusław Linda i Jerzy Stuhr. Bogusław Linda i Jerzy Stuhr. Renata Pajchel / materiały prasowe
Poruszający zbiorowy portret inteligencji cierpiącej na syndrom niespełnienia.

Bogusław Linda gra reżysera, który po dłuższym pobycie w Ameryce zjawia się w kraju. Jest tu sławny, wszyscy zazdroszczą mu kariery, niektórzy liczą na jego wsparcie. Tymczasem przybysz w nastroju bardzo nostalgicznym postanawia odwiedzić swoich dawnych znajomych, obwieszczając każdemu już na wstępie, że to pożegnalne spotkanie. Zjawia się w domu pisarza, zadaje ważne pytania filozofowi, chce zobaczyć kobiety, które kochał, składa niezapowiedzianą wizytę koledze, który na niego donosił…

„Bezdech” to poruszający zbiorowy portret inteligencji cierpiącej na syndrom niespełnienia. Zakończenie będzie zaskakujące, choć pewnie uważny widz zdoła je przewidzieć. Obok Lindy grają m.in.: Andrzej Seweryn, Jerzy Stuhr, Jerzy Trela, Władysław Kowalski, Krzysztof Stroiński, Arkadiusz Jakubik, Joachim Lamża, Dawid Ogrodnik. Najważniejszy jest chyba jednak występ Tadeusza Konwickiego grającego samego siebie, czyli starego pisarza, którego przybysz z Ameryki spotyka na ulicy. Dziękuje mu za film „Salto”, za książki i całuje w rękę. Co niejeden z czytelników zrobiłby, gdyby miał odwagę podejść do pisarza samotnie wędrującego ulicą Wiejską.

Spektakl, którego Andrzej Bart jest autorem i reżyserem, zebrał zasłużenie kolekcję nagród na festiwalu Dwa Teatry w Sopocie, ale pokazywany był również na ostatnim festiwalu w Gdyni. Po prezentacji w Teatrze Telewizji ma trafić do dystrybucji kinowej.

 

Bezdech, reż. Andrzej Bart, emisja: TVP 1, 28 października, godz. 20.20

Polityka 43.2013 (2930) z dnia 22.10.2013; Afisz. Premiery; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Linda gra z Konwickim"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Transrodzina

Kiedy ojciec znalazł w szufladzie jego biurka podkład, kontur i rozświetlacz, wybuchła awantura. Syn gej! Okazało się, że Piotrek to nie gej. Miał 19 lat, kiedy powiedział – najpierw ciotce – że jest trans.

Barbara Milne
25.07.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną