Jesteście od dawna razem? Oto 5 rzeczy, które (prawdopodobnie) was łączą
Od zrozumiałego tylko dla was języka przez rezygnację z autocenzury aż po... podobny wygląd.
.
mrhayata/Flickr CC by 2.0

.

W książce „Powers of Two” („Siły dwojga”) Joshua Wolf Shenk opisuje, jak bliskie relacje stymulują naszą kreatywność i zmieniają sposób, w jaki patrzymy na świat. Mówiąc krótko: jak zmieniają nas.

Najbardziej interesuje go proces upodobniania się do siebie, który wyraźnie obserwuje się w długotrwałych związkach. Dzięki temu sprawniej radzimy sobie z problemami, przed jakimi stawia nas życie. I lepiej rozwiązujemy też konflikty wewnątrz naszych relacji.

Zjawisko upodobniania się do siebie naukowcy nazywają „podzieleniem mentalnym” (ang. shared mind). Chodzi o rodzaj pewnej osobowości, jaką nabywa dany związek. Niedawno „Business Insider” zebrał wyniki badań, które opisują elementy charakterystyczne dla takiego „wspólnego umysłu” dwóch osób:

1. Wypracowujecie wspólny język

Przezwiska, które tylko wy potraficie odszyfrować. Skróty myślowe, jakich nikt inny nie zrozumie. Taki prywatny język – pisze autor „Powers of Two” – to jeden z pierwszych sygnałów, że zaczyna was łączyć coś więcej. Wkrótce będziecie myśleć w podobny sposób, a relacja stanie się rzeczywiście głęboka.

Wspólna mowa nie tylko sygnalizuje proces swoistego synchronizowania myśli, ale również go stymuluje. Co ciekawe, zjawisko to dotyczy w tym samym stopniu związków romantycznych, co przyjacielskich. I nadaje tym relacjom pewien indywidualny, unikatowy charakter, który bardzo sobie cenimy – i dlatego chętnie to nasze wspólne słownictwo stale poszerzamy.

2. Rezygnujecie z autocenzury

Włącza się ona zawsze – dowodzą naukowcy – ilekroć rozmawiamy z drugą osobą. Począwszy od nieznajomych, a na całkiem dobrych przyjaciołach kończąc. Chodzi nie tylko o pilnowanie się, by ich czymś nie obrazić. Modyfikujemy nasze zachowania po to, by sprawić innym przyjemność czy też po prostu – przypodobać się.

„W związkach intymnych porzucamy tę autocenzurę na rzecz naturalnej, płynnej konwersacji” – pisze autor „Powers of Two”. Przy tym lampka kontrolna wyłącza się nam nie tylko podczas romantycznej kolacji z ukochanym/ukochaną. W swojej książce Shenk podaje przykłady współpracowników, którzy spędziwszy wiele lat nad wspólnymi projektami, także zaczynają się czuć wobec siebie zupełnie swobodnie.

3. Zaczynacie brzmieć podobnie

Chyba wszyscy zauważyliśmy, że partnerzy po jakimś czasie zaczynają śmiać się w podobny sposób. Mówić także. A nawet pisać.

Według naukowców z University of Hawaii z biegiem czasu ujednolicamy melodię, tempo oraz rytm wypowiadanych słów. A także struktury całych zdań. Po tym podobieństwie można określić, jak długo trwa już dany związek. Zjawisko to dotyczy nawet wiadomości tekstowych – jak wykazali już pięć lat temu amerykańscy badacze.

Jeśli zauważycie, że zaczynacie mówić (lub pisać) podobnie jak wasza druga połówka – nie przejmujcie się, że tak łatwo przejmujecie cudze nawyki. To sygnał zażyłości. I obietnica tego, że wasz związek ma szansę potrwać jeszcze dłużej.

4. Zaczynacie wyglądać podobnie

Autor książki przypomina tu badania nieżyjącego już Roberta Zajonca, urodzonego w Łodzi amerykańskiego psychologa społecznego. Już pod koniec lat 80. tłumaczył on, dlaczego osoby pozostające w związku małżeńskim zaczynają się nam wydawać podobne.

Po pierwsze, pary sporą część czasu spędzają na wspólnych czynnościach. Używają więc tych samych mięśni i odżywiają się w podobny sposób, dlatego ich sylwetki często nabierają zbliżonych kształtów.

Ale następuje też „harmonizacja” spojrzeń, ruchów, uśmiechów i rozmaitych drobnych gestów. Całej mowy ciała. Wszystko to składa się na ogólne podobieństwo osób, których nigdy byśmy ze sobą nie nazwali podobnymi, patrząc np. tylko na zdjęcia. No i nie zapominajmy o wspólnych zakupach, które przekładają się na znaczne ujednolicanie stylu ubierania się.

5. Bawią was rzeczy, z których nikt inny się nie śmieje

Długotrwały związek pozwala nie tylko wytworzyć wspólny język, podobny sposób wysławiania się, zachowywania i ubierania. Ale także zrozumiałe tylko dla was żarciki. Są sfery rzeczywistości, które – z powodu wiadomego tylko wam – doprowadzają was do łez.

Bywają one pozostałością wspólnych doświadczeń albo obejrzanych razem filmów czy seriali. Otoczeniu tym trudniej je zrozumieć, że często komunikujecie je przy pomocy wspomnianego prywatnego języka albo owych zharmonizowanych gestów.

To wszechstronne zgranie ma niewątpliwe uroki i płynie z niego wiele korzyści dla związku. Nie należy jednak – ostrzegają psychologowie społeczni – przesadzać z demonstrowaniem go. W przeciwnym razie fantastyczna zażyłość waszego związku zakończy się tym, że nikt pozostający poza nim nie będzie się chciał się z wami spotykać. Chyba że na raty.

(„Powers of Two”, „Business Insider”, Bustle)

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj