Wozem nad Morskie Oko. Dlaczego turyści nie widzą cierpienia zwierząt?
Przejażdżki konne nad Morskie Oko: dla jednych brutalne wykorzystywanie koni, dla innych element góralskiej tradycji. Istnieje jakiś złoty środek?
Tomasz Korzewski/Polityka

Ostatnio sieć zelektryzowały zdjęcia olbrzymich kolejek do zaprzęgów konnych wożących turystów nad Morskie Oko. Dla jednych powozy są nieodłącznym elementem kultury góralskiej. Dla drugich wykorzystywanie w ten sposób zwierząt jest praktyką naganną, z którą należałoby walczyć. Czy istnieje sposób na pogodzenie tych dwóch środowisk?

Zakopane, Polana Włosienica. Dwójka karych koni czeka na swój ostatni tego dnia kurs.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną