Dlaczego dziewczynki ubiera się na różowo, a chłopców na niebiesko?
Przyjęło się, że płeć dziecka można rozpoznać po kolorze ubranka. Na ile jest to uprawnione i skąd wziął się podział na kolory zarezerwowane dla dziewczynek i dla chłopców?
Płci przypisano kolory w połowie XX w.
MjZ Photography/Flickr CC by 2.0

Płci przypisano kolory w połowie XX w.

Na rynku coraz częściej pojawiają się kolekcje ubrań „nonbinarnych”, które mają pomóc w walce z podziałem garderoby na rzeczy dziewczyńskie i chłopięce. Ograniczenia kolorystyczne – jak róż dla płci żeńskiej i niebieski dla płci męskiej – oraz metkowanie odzieży z wyraźnym wskazaniem odbiorcy stroju to według części badaczy akt dyskryminacji płciowej.

W niektórych sklepach rewolucję modową rozpoczęto właśnie od działu dziecięcego. To tu od niespełna 70 lat obowiązuje znany nam podział na płeć. Do lat 50. ubiegłego wieku klasyfikacja ta była odwrócona: dla chłopców rezerwowano odcienie różu, kolor kojarzony z siłą i wyrazistością. Z kolei niebieski, jak podaje portal Smithsonian.com, utożsamiano z gracją i delikatnością i przypisywano go dziewczynkom. Wskazówki te zawarto w publikacji handlowej z 1918 roku „Earnshaw’s Infants’ Department”, gdzie wspomniany podział określono jako pewną „akceptowalną zasadę”.

Do XX wieku ubrania miały odróżniać dzieci od dorosłych

Siła różu towarzyszyła mężczyznom od XVII wieku. Jak tłumaczyła Valerie Steele na łamach magazynu „The Atlantic”, róż jako kolor pokrewny czerwieni kojarzono z walecznością, dlatego mężczyźni nosili różowe jedwabne garnitury z kwiatowymi haftami.

Do do XIX wieku dzieci ubierano bez widocznego podziału na płeć: zarówno chłopcy, jak i dziewczynki nosili jasne bawełniane stroje, wygodne w zabawie i łatwe do czyszczenia. Jak tłumaczy Jo Paoletti w książce „Pink and Blue: Telling the Boys from the Girls in America”, ubiór miał za zadanie odróżnić dzieci od dorosłych, a nie dziewczynki od chłopców.

O kodowaniu płci w kolorach zaczęto mówić na początku XX wieku, ale dopiero w latach 50. powstał znany nam dziś podział na róż i błękit. Jak tłumaczy Paoletti, klasyfikacja ta była następstwem wynalezienia testu na płeć, dzięki któremu rodzice jeszcze przed narodzinami dziecka mogli aranżować pokój i dobierać ubranka dla noworodka.

Wykorzystali to sprzedawcy i szybko podzielili asortyment dziecięcy na ubranka różowe i niebieskie. Rynek modowy uzupełniono zaś zabawkowym: dziewczynki bawiły się lalkami, chłopcy samochodzikami. Do ok. ósmego roku życia dziecko kształtuje swoją tożsamość płciową, dlatego rodzice, „by dziecku się nie pomyliło”, ubierali (czasem w dalszym ciągu to robią) dziewczynki w różowe sukieneczki, a chłopców w niebieskie ubranka.

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj