Kilka milionów Chińczyków z zakazem korzystania z kolei i samolotów
Nowe restrykcje mają wejść w życie od maja.
System SCS ma być możliwy dzięki współpracy chińskich gigantów internetowych.
Jake To/Unsplash

System SCS ma być możliwy dzięki współpracy chińskich gigantów internetowych.

Obywatele Chińskiej Republiki Ludowej, mający niską pozycję w rozwijającym się systemie „kredytu społecznego”, będą zagrożeni zakazem kupowania biletów samolotowych lub kolejowych nawet przez rok – wynika z oświadczeń chińskiej komisji rozwoju i reform.

System Zaufania Społecznego został ujawniony już 14 czerwca 2014 roku jako projekt wartościowania „patriotyzmu” obywateli. Chiński rząd ocenia obywateli na podstawie takich zachowań jak kradzieże, nadużycia finansowe, zakupów, ale także na podstawie tego, co mówią i robią. Zachowanie każdego Chińczyka będzie podlegać ocenie, a następnie na jej podstawie zostanie mu przypisana konkretna wartość, obliczana według nieznanych publicznie zasad określonych przez rząd. Osoby z niskimi „wynikami” muszą radzić sobie z karami i ograniczeniami.

Ocena przyznana obywatelowi ma być jawna po to, by wszyscy pozostali Chińczycy widzieli, czy dana osoba jest – według punktacji ustalonej przez rząd – godna zaufania. Przy czym termin „godzien zaufania” będzie niósł w sobie szeroko zakrojone implikacje społeczne w postaci konkretnych uprawnień. Osoby ze zbyt niską wartością „zaufania społecznego” nie dostaną kredytu hipotecznego, pracy tam, gdzie by chcieli, nie będą mogli decydować, gdzie ich dzieci będą chodzić do szkół ani czego będą się uczyć. Pełna wersja systemu ma zostać uruchomiona do 2020 roku, ale od maja wejdą w życie restrykcje dotyczące komunikacji lotniczej i pociągowej.

Chińskiemu reżimowi pomogą internetowi giganci

System SCS ma być możliwy dzięki współpracy chińskich gigantów internetowych: China Rapid Finance oraz Ant Financial Service Group. Pierwsza stworzyła najpopularniejszy czat w Chinach, druga specjalizuje się w ubezpieczeniach i pożyczkach, ale siłę w internecie zbudowała aplikacją płatniczą AliPlay. Korzysta się z niej do opłacania dosłownie wszystkiego – od zakupów po przejazdy taksówką.

Jak przekonuje Wang Zhenyu z Chińskiego Uniwersytetu Nauk Politycznych i Prawa, system jest bardzo nieprecyzyjny. „Chiński rząd nie określił, jakie zachowania będą karane – i jakie są przewidywane kary. System powinien być transparentny dla wszystkich. Standardy przyznawania kar powinny być jasne i pozwalać ludziom na odwołanie się od decyzji, z którymi się nie zgadzają”.

źródło: „The Verge”

Czytaj także

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj