Ludzie i style

Jesienny luksus

Hurghada – najpopularniejszy kurort w Egipcie Hurghada – najpopularniejszy kurort w Egipcie Materiały klienta
Tego lata nie warto polować na last minute. Prawdziwym hitem są wyjazdy jesienią. A na następne wakacje poszukajmy oferty dużo, dużo wcześniej.

Na polskim rynku wyjazdów wakacyjnych nastąpiły ogromne zmiany, z których nie wszyscy turyści zdają sobie sprawę. Wciąż jesteśmy przekonani, że jeśli odłożymy zakup na ostatnią chwilę, szczęśliwe biuro podróży ze bezcen odda nam niesprzedaną wycieczkę. Przecież zawsze tak było i jeszcze w zeszłym roku decydując się na lipcowy czy sierpniowy wylot „za trzy dni” oszczędzaliśmy nawet tysiąc złotych na wycieczce.

To już przeszłość. Poszukiwacze okazji coraz częściej odchodzą z kwitkiem z biur podróży: oferta jest przebrana, droga (wycieczki kosztują przynajmniej 15 proc. więcej, niż w zeszłym roku), a miejsc – przede wszystkim w samolotach – brakuje. Co się stało?

W tym roku biura podróży, nauczone zeszłorocznym doświadczeniem, gdy faktycznie musiały wyprzedawać posiadane miejsca, zakontraktowały ich mniej i nie mają powodu do wprowadzania drastycznych obniżek. Lwia część miejsc sprzedała się w okresie przedsprzedaży first minute (od jesieni do marca 2019).

Sierpień to nie koniec sezonu

Jeżeli więc nie mamy noża na gardle, specjaliści z portalu Wakacje.pl rekomendują wakacje po sezonie, czyli we wrześniu i październiku. Powodów jest co najmniej kilka.

Pierwszy to naturalnie niższe ceny. Wyjeżdżając we wrześniu zaoszczędzimy przynajmniej kilkaset złotych, a w październiku nawet ponad tysiąc złotych na osobę w stosunku do tego, ile musielibyśmy zapłacić w szczycie sezonu. Co więcej, biura podróży zaoferują nam większy wybór, bo podczas gdy sierpień jest już właściwie wyprzedany, na wrzesień i październik wciąż jest dostępnych sporo atrakcyjnych ofert (choć warto się pospieszyć). Nie musimy też obawiać się o pogodę – nawet w październiku możemy ciszyć się słońcem i temperaturami od ok. 25 stopni w Tunezji, na Krecie, Wyspach Kanaryjskich czy Riwierze Tureckiej po nawet 30 stopni w Egipcie. Wrzesień i październik to także mniejszy ruch w kurortach i w hotelach, na basenach oraz na plażach. Czas idealny dla osób, które chcą wypoczywać bez tłumów. I wreszcie – jesień to doskonały czas na zwiedzanie. Możemy obejrzeć najważniejsze zabytki bez umierania w 40-stopniowym słońcu.

Zatoka Wraku, Zakynthos (Grecja)Materiały klientaZatoka Wraku, Zakynthos (Grecja)

– Przełom lata i jesieni rzeczywiście wydaje się być w tym roku najkorzystniejszą opcją na wyjazd - potwierdza Anna Podpora, kierownik działu produktu Wakacje.pl. – Najpopularniejsze i najlepiej oceniane hotele sieciowe w tych terminach są jeszcze dostępne w ofertach. Ponadto ceny są o wiele niższe niż w szczycie sezonu. Wielu klientów co roku świadomie wyjeżdża właśnie w tych miesiącach, chcąc zaoszczędzić i uniknąć tłumów – już w zeszłym roku więcej osób wyjechało za granicę we wrześniu niż w lipcu.

Co ważne, loty do wielu destynacji – takich jak Wyspy greckie, Majorka czy Tunezja – organizowane są aż do października, a na Maltę czy do Maroka polecimy przez cały rok. Dla wygody turystów wyloty odbywają się ze wszystkich lotnisk w Polsce, także tych mniejszych, jak Bydgoszcz, Zielona Góra czy Olsztyn.

Z aktualnych danych Wakacje.pl wynika, że tego lata najpopularniejszymi kierunkami są Grecja (27 proc. udziału w rezerwacjach), Turcja (20 proc.) i Bułgaria (13 proc.). Jak zawsze popularne są też Egipt, Hiszpania i Tunezja.

– W każdym z tych krajów pogoda na przełomie lata i jesieni będzie nadal wyśmienita, a w Turcji czy Egipcie wręcz lepsza niż w środku lata, bo zelżeją nieco upały – zapewnia Klaudyna Fudala, rzecznik prasowy wakacje.pl. – W Grecji i Hiszpanii nie będzie już tak gorąco jak w lipcu czy sierpniu, niemniej termometry wciąż pokazywać będą przynajmniej ok. 25-28 kresek - to wystarczająco dużo, by komfortowo zażywać relaksu na plaży, i wystarczająco mało, by przyjemnie spędzać nawet całe dnie na zwiedzaniu czy wycieczkach objazdowych. To idealne warunki do wyjazdów łączących wypoczynek z aktywnością.

Playa de Famara - Lanzarote (Wyspy Kanaryjskie)Materiały klientaPlaya de Famara - Lanzarote (Wyspy Kanaryjskie)

Kto pierwszy, ten lepszy

Znawcy branży turystycznej nie mają wątpliwości – w tym roku najlepszą ofertę otrzymali ci turyści, którzy podjęli decyzję o wyjeździe z większym wyprzedzeniem, czyli skorzystali z promocji First Minute. Biura prowadziły przedsprzedaż od wczesnej jesieni zeszłego roku aż do końca marca tego roku, oferując pełną gamę hoteli, kierunków i terminów. Dodatkowo na klientów czekały niższe ceny, szeroki wybór, a także dodatkowe udogodnienia.

– Coraz więcej Polaków widzi w First Minute więcej korzyści niż w Last Minute – mówi Klaudyna Fudala. – Oczywiście, wiąże się to z koniecznością wcześniejszej decyzji i wpłacenia niewielkiej zaliczki, jednak korzyści oferowane przez biura są wartością nie do przecenienia, co najlepiej widać właśnie teraz. Pozostałą kwotę turyści dopłacają dopiero na miesiąc przed wylotem. Poza rabatem biura podróży gwarantowały klientom, że zapłacona przez nich cena nie pójdzie już w dół, inne w ramach promocji pozwalały na bezkosztową zmianę warunków rezerwacji lub wręcz jej anulację. Często w ofercie był też darmowy pobyt dla dziecka.

Podobnie jest w tym roku. Biura podróży już teraz rozpoczynają przedsprzedaż na lato 2020 i można przypuszczać, że po doświadczeniach z tego roku zainteresowanie wśród turystów będzie duże. Według informacji Wakacje.pl, Polacy już zaczynają rezerwować wyjazdy na następny rok ze zniżkami do 60 procent i z możliwością zmiany planów. Szczególnie zainteresowani są ci, którzy podróżują z dziećmi w wieku szkolnym, bo mają do dyspozycji tylko lipiec i sierpień. Widać jasno, że magia „last minute” odchodzi do przeszłości.

Porównanie cenMateriały klientaPorównanie cen

Autor: PM

Materiał powstał przy współpracy z wakacje.pl (https://www.wakacje.pl/)

Reklama

Czytaj także

Współczesny

Po co właściwie żyjemy? Jaki jest sens życia?

Cóż bardziej jałowego niż pytanie o sens życia? Brzmi patetycznie, a nawet infantylnie. Dorośli unikają takiej frazeologii, jedynie młodzież czasami na nią się jeszcze nabiera. Tylko właściwie dlaczego pytanie o sens życia wzbudza zażenowanie?

Jan Hartman
25.09.2018
Reklama