Ludzie i style

Czy to dobry czas, by zainwestować w brytyjskiego funta?

Czy to dobry czas, by zainwestować w brytyjskiego funta? Czy to dobry czas, by zainwestować w brytyjskiego funta? mat. pr.

Funt brytyjski przeżywa aktualnie spory kryzys. Waluta Zjednoczonego Królestwa traci na wartości, co wynika m.in. z globalnego kryzysu gospodarczego będącego efektem pandemii i toczącej się na Ukrainie wojny, a także z wewnętrznych zawirowań politycznych. Wydawać się może, że słabnący GBP stanowi doskonałą okazję dla traderów na dokonanie przyszłościowych inwestycji. Czy rzeczywiście warto teraz kupować funty? Odpowiedź na to pytanie nie jest niestety jednoznaczna.

Brytyjski funt osłabia się od kilku tygodni względem większości najważniejszych zagranicznych walut. Najgorzej sytuacja prezentuje się w porównaniu z dolarem, który w przeciwieństwie do GBP rośnie w siłę. Aktualnie 1 funt wart jest około 1,12 USD.

Dla porównania, jeszcze w styczniu kurs GBP/USD wynosił około 1,36 dolara, a w czerwcu zeszłego roku przekraczał granicą 1,40 dolara. Nieciekawie przedstawia się również zestawienie funta z euro. Kurs GBP/EUR oscyluje wokół kwoty 1,15 euro. Jeszcze w marcu bieżącego roku za jednego funta trzeba było zapłacić 1,20 euro. Nie są to jeszcze spadki drastyczne, ale jednak zauważalne. Naturalnie więc wydaje się, że nastał czas dobry do skupowania waluty Królestwa w celach inwestycyjnych. Owszem, osoby gotowe na trading długoterminowy mogą takie rozwiązanie wziąć pod uwagę.

Dlaczego funt traci?

Funt brytyjski znalazł się w kryzysie z kilku powodów. Pierwszy z nich – najbardziej oczywisty – to ogólne problemy gospodarczo-ekonomiczne wynikające z postpandemicznej rzeczywistości oraz toczącej się w Ukrainie wojny. Nie są to jednak jedyne problemy waluty Zjednoczonego Królestwa. Duże zawirowania wywołały chociażby śmierć Królowej Elżbiety II oraz rekonstrukcja rządu i zapowiadane zmiany w prawie podatkowym. Międzynarodowe rynki panicznie wręcz zareagowały na gigantyczną reformę fiskalną, która obniżyła próg podatkowy do poziomu 19 procent, a także zniosła najwyższy pułap rzędu 45 procent.

Do tego brytyjski rząd zdecydował się odwołać planowaną podwyżkę stawki ubezpieczenia społecznego, co naturalnie pozbawiło skarb państwa wielu milionów funtów. Wszystko po to, by ożywić rodzimą gospodarkę, znajdującą się aktualnie w swojego rodzaju letargu. Początkowe problemy funta mają w dalszej perspektywie umocnić tę walutę. Czy tak się stanie? Trudno powiedzieć – import staje się w Wielkiej Brytanii coraz droższy. Korzystniejszy wydaje się eksport, ale z tego Królestwo nigdy nie było znane. Sytuacja wydaje się więc trudna do oceny, a tym bardziej do wyrokowania przyszłości. Wystarczy jeszcze wspomnieć, że swoją posadę stracił właśnie brytyjski minister finansów – Kwasi Kwarteng, który stał się najkrócej urzędującym na tym stanowisku politykiem od roku 1970.

Funt drogi i tani jednocześnie

Jak zostało wspomniane – funt tanieje względem innych najważniejszych rynkowych walut. Szczególnie widoczne jest to w porównaniu do dolara, który systematycznie się umacnia. Dlaczego waluta Stanów Zjednoczonych rośnie w siłę? To wynik indywidualnych uwarunkować gospodarczych oraz decyzji Banku Centralnego USA. Za Oceanem cały czas podnoszone są stopy procentowe, co przynosi swoje efekty. Do tego w dobie globalnego kryzysu w dolarze dostrzeżono tzw. bezpieczną przystań – inwestorzy uważają, że ulokowanie w tym aktywie swoich oszczędności uchroni je przed stratą wartości w wyniki rozpędzonej inflacji. Do tego dochodzi trudna sytuacja na rynku paliw, które skupowane są właśnie w dolarach. Naturalnie więc waluta ta staje się atrakcyjniejsza, a traci na tym m.in. euro czy omawiany funt.

Waluta Zjednoczonego Królestwa jest więc wyjątkowo tania, mając na uwadze jej ceny jeszcze kilka miesięcy temu. Nie dotyczy to jednak zestawień ze wszystkimi zagranicznymi pieniędzmi. Zgoła odmiennie sytuacja wygląda choćby w porównaniu do naszego złotego. Za jednego funta trzeba zapłacić aktualnie nieco ponad 5,50 zł. To i tak mniej niż np. w marcu, kiedy to kurs GBP/PLN niebezpiecznie dobijał do pułapu 5,96 zł. Z drugiej strony – w analogicznym okresie przed rokiem kosztował około 5,40 zł. Różnica jest zauważalna, a na dodatek polska waluta notorycznie słabnie, co każe sądzić, że przepaść między nią a funtem będzie się powiększać. W takiej sytuacji inwestycja w GBP nie jest już tak atrakcyjna.

Czy zatem warto?

Czy to dobry moment na kupno funta? Zależy. Ogólna zasada mówi, by kupować dane aktywa, gdy tracą na wartości. To rzeczywiście się dzieje, ale tylko w odniesieniu do euro czy dolara. Traderzy kupujący w tych walutach faktycznie mogą rozważyć rozszerzenie swojego portfela inwestycyjnego o tego rodzaju produkt. W przypadku kupna funta za złotówki sytuacja wygląda inaczej. Brytyjska waluta zapewne zdrożeje w przyszłości, ale nie można wywnioskować o ile oraz kiedy dokładnie. Jako inwestycja długofalowa, może być to ciekawy pomysł na uchronienie swoich oszczędności, ale jednocześnie obarczony sporym ryzykiem. Szczególnie, że mowa u to tradingu w bardzo niespokojnych czasach, opanowanych przez globalny kryzys, z jakim współczesny świat nie miał jeszcze styczności.

Materiał przygotowany przez plus500.com

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 77% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Reklama

Czytaj także

Rynek

Kim pan jest, panie W.? Skąd się wziął i na czym dorobił cichy bohater afery taśmowej

Cała Polska usłyszała o zeznaniach Marcina W. Najpierw, że Marek Falenta sprzedał Rosjanom słynne „taśmy prawdy”; potem, że Michał Tusk przyjął 600 tys. euro łapówki. Ale równie ciekawe jak zeznania są biznesy Marcina W. I jego związki z CBA.

Marek Czarkowski
05.12.2022
Reklama