Dziennikarze POLITYKI podsumowują rok w nauce. Co nas zaskoczyło?
Agnieszka Krzemińska, Edwin Bendyk, Przemek Berg, Marcin Rotkiewicz i Paweł Walewski typują największe odkrycia naukowe 2017 roku.
Jaki to był rok dla nauki?
NASA's Goddard Space Flight Center/NASA

Jaki to był rok dla nauki?

Edwin Bendyk: Sekrety stania w kolejkach wyjaśnione

Astronomia fal grawitacyjnych, sztuczna inteligencja, yeti, tajemnica stania w kolejkach – różna ranga, wspólna ciekawość i pasja odkrywania napędzają rozwój nauki.

Ciekawy rok dla nauki zakończył mocny akcent. Amerykański uczony wyjaśnił, że kluczem do naszych zachowań w kolejkach, zwłaszcza przeskakiwania między ogonkami, jest niechęć do bycia ostatnimi. Autorem przełomowej publikacji zatytułowanej „Last Place Aversion in Qeues” (ogłoszonej 20 grudnia jako working paper) jest Ryan W. Buell z Harvard Business School. Stwierdził on, że osoba stojąca na końcu kolejki z czterokrotnie większym prawdopodobieństwem zrezygnuje z oczekiwania niż poprzednik i z dwukrotnie większym prawdopodobieństwem spróbuje zmienić kolejkę. Okazało się, że przeskakiwanie między kolejkami ma swoją cenę – oznacza przeciętnie o 10 proc. dłuższy czas oczekiwania niż wierność pierwotnemu wyborowi. Zmiana dwukrotna wydłuża czas oczekiwania przeciętnie o 67 proc.

Na tropie yeti. Niestety, wszystko wskazuje na to, że yeti nie istnieje. Charlotte Lindqvist z duńskiego University of Copenhagen zbadała próbki materiału biologicznego pochodzącego z Himalajów. Pochodziły z różnych okresów, a ich źródło otaczała aura tajemniczości. Lokalne opowieści sugerowały, że ślady mogły pochodzić od tajemniczych, nieznanych jeszcze nauce osobników. Analiza mitochondrialnego DNA wyjaśniła jednak, że owe osobniki to niedźwiedzie himalajskie (Ursus arctos isabellinus oraz Ursus thibetanus laniger). Wyniki tego odkrycia zostały ogłoszone w renomowanym „Proceedings of the Royal Society B”.

Potwierdzanie teorii Einsteina. Życie w kolejkach i zagadka yeti nie wyczerpują oczywiście zainteresowań współczesnej nauki. Szczęśliwie w 2017 roku nie zabrakło prawdziwych przełomów. Los uśmiechnął się do astronomów, i to już po raz kolejny. W 2016 roku udało im się potwierdzić istnienie fal grawitacyjnych opisanych sto lat wcześniej przez Alberta Einsteina. Rok później udało się zaobserwować wspólny rozbłysk fal grawitacyjnych i elektromagnetycznych. Jak napisał w POLITYCE (42/2017) współuczestnik przełomowych obserwacji, prof. Michał Bejger z Centrum Astronomii PAN im. Mikołaja Kopernika: „Zarejestrowana 14 sierpnia detekcja sygnału GW170814 jest kolejnym, czwartym już, dowodem potwierdzającym w działaniu teorię grawitacji Einsteina, ale jednocześnie wydarzeniem wieszczącym zupełnie nowy, ekscytujący rozdział w historii astronomii.

W detekcji GW170814 brały udział trzy detektory. Do sprawdzonych wcześniej amerykańskich interferometrów Advanced LIGO (Hanford w stanie Waszyngton i Livingston w stanie Luizjana) dołączył 1 sierpnia świeżo przebudowany europejski Advanced Virgo, położony niedaleko Pizy we Włoszech. Te wielokilometrowej długości maszyny są niezwykle skomplikowanymi cudami techniki, a w istocie bardzo dokładnymi linijkami, które mogą mierzyć małe (dużo mniejsze od rozmiarów jąder atomowych), zmieniające się w czasie różnice odległości w otaczającej je przestrzeni”.

Tym razem jednak sytuacja rozwijała się jak w filmie Alfreda Hitchcocka. Oddajmy głos prof. Bejgerowi: „Nim zdążyliśmy na dobre ochłonąć po GW170814, natura ponownie okazała się łaskawa: w czwartek 17 sierpnia br. interferometry zadrżały kolejny raz. Niezwykle wyraźny i charakterystyczny dla układów podwójnych sygnał »ćwierku« (rosnąca w czasie częstotliwość fali), oznaczony GW170817, był śledzony przez detektory fal grawitacyjnych przez prawie dwie minuty! Czas trwania – setki razy dłuższy niż »ćwierki« czarnych dziur – nie pozostawia złudzeń, że mamy do czynienia z ostatnimi momentami życia układu podwójnego obiektów dużo mniej masywnych od czarnych dziur, lecz równie fascynujących: gwiazd neutronowych. Są one zgniecionymi do niewyobrażalnych gęstości pozostałościami masywnych gwiazd, eksplodujących pod koniec życia jako supernowe”.

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj