Rosjanie chcą wysyłać turystów w kosmos
Rosyjska firma Energia chce już za rok wysłać w kosmos moduł NEM-2, który dostarczy czterech lub sześciu komercyjnych śmiałków do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS).
Do tej pory spacery takie odbywali tylko zawodowi astronauci.
Wikipedia

Do tej pory spacery takie odbywali tylko zawodowi astronauci.

Poinformował o tym szef firmy Energia Wladimir Solntsew w wywiadzie udzielonym pismu „Konsomolskaja Prawda”. Można by przejść nad tym do porządku dziennego lub po prostu zwątpić w zapewnienia Soltsewa, ale – po pierwsze – Rosjanie mają największe doświadczenie w realizowaniu lotów komercyjnych na orbitę, a nawet do stacji ISS. Przykładem udane misje dla miliarderów takich jak siódmy komercyjny astronauta w historii, Kanadyjczyk Guy Laliberte (2009), czy amerykańsko-irańska bizneswomen Anousheh Ansari (2006).

Pierwszy śmiałek miliarder poleciał na ISS w 2001 roku. Był to Dennis Tito, który zapłacił Rosjanom za siedmiodniowy pobyt na stacji 20 mln dolarów.

Po drugie, firma Energia jest bardzo dobrze znana specjalistom kosmicznym, ponieważ to między innymi jej inżynierowie doprowadzili do pierwszego udanego lotu człowieka w kosmos, a więc Juria Gagarina, co miało miejsce w 1961 roku.

Możliwość kosmicznego spaceru

Obecnie planowane przez Energię misje komercyjne w kosmos też mają prowadzić do cumowania do ISS i przebywania śmiałków, którzy wykupią lot, na jej pokładzie wraz z astronautami wysłanymi tam w ramach międzynarodowej współpracy kosmicznej USA, Rosji i państw zrzeszonych w Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA).

Nowością będzie możliwość zrealizowania przez turystów kosmicznych tzw. spaceru kosmicznego, czyli wyjścia w otwartą przestrzeń kosmiczną. Do tej pory spacery takie, wyłącznie dla celów naukowych lub technicznych – na stacji ISS lub na amerykańskich promach kosmicznych – odbywali zawodowi astronauci. Teraz to ma się zmienić i turyści też będą mogli pospacerować w kosmosie, a nawet uwiecznić swój spacer krótkim filmem.

Koszt jednej wyprawy modułu NEM-2 na ISS to około 100 milionów dolarów, przy czym uczestnicy pierwszej wyprawy mogą liczyć na istotny rabat. Jeśli moduł może pomieścić 4–6 osób, należy podzielić 100 milionów przez cztery lub sześć, by otrzymać wynik, czyli cenę jednego biletu.

Specjaliści z Energii przekonują jednak, że moduł będzie miał wszelkie możliwe w misji kosmicznej wygody – na przykład aż dwie toalety – odpowiednio dużo miejsca dla pasażerów i wszystko, by w kosmicznych warunkach czuli się oni komfortowo. Moduł NEM-2 zostanie wyniesiony w kosmos przy użyciu jednej z rakiet Sojuz, które już od dobrych kilku lat realizują większość dostaw do ISS.

W stanie nieważkości przez kilka minut

Trzeba przyznać, że ta oferta istotnie przewyższa propozycje najgłośniejszego dotąd wizjonera lotów komercyjnych w kosmos, a więc Amerykanina Richarda Bransona, który w 2004 roku założył firmę Virgin Galactic. Firma oferuje przyszłe loty suborbitalne za ok. 200 tys. dolarów od osoby. Obecnie program jest w fazie prób. Scenariusz przewiduje, że samolot WhiteKnightTwo wzniesie się na wysokość 16 km, po czym odłączy niewielki statek kosmiczny SpaceShipTwo mogący pomieścić sześciu turystów i dwóch pilotów.

SpaceShip będzie kontynuował lot, aż osiągnie wysokość 100 km, czyli umowną granicę kosmosu. Od momentu odłączenia do powrotu na Ziemię miną dwie i pół godziny, a pasażerowie będą mogli przebywać w stanie nieważkości kilka minut. W porównaniu z podróżą na ISS, oddaloną od Ziemi o ok. 400 km, i wizją odbycia spaceru kosmicznego, oferta Virgin Galactic wygląda dość mizernie, ale też jest zdecydowanie tańsza. Jest więc przeznaczona dla znacznie większego grona głodnych wrażeń kosmicznych śmiałków.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj