Nauka

Alarmujący raport NIK. Polska to antybiotykowe Eldorado

Oporność na antybiotyki może być przyczyną 700 tys. zgonów rocznie na świecie. Oporność na antybiotyki może być przyczyną 700 tys. zgonów rocznie na świecie. Annie Spratt / Unsplash
Unijne przepisy miały nas chronić przed antybiotykami w żywności, ale tak się nie dzieje.

Przeprowadzona przez NIK kontrola hodowli zwierząt w województwie lubuskim daje do zrozumienia, że mamy problem. Antybiotyki są stosowane przez 70 proc. hodowców. W hodowlach indyków i kurcząt rzeźnych odsetek ten jest jeszcze wyższy i przekracza 80 proc. Polska staje się prawdziwym antybiotykowym Eldorado.

Antybiotyki w polskich hodowlach

O tym, że polscy hodowcy zwierząt lubią używać antybiotyków, wiadomo od dawna, ale wyniki kontroli NIK są alarmujące. Od 2006 roku Unia Europejska robi wszystko, by ograniczyć obecność antybiotyków w rolnictwie. Oficjalnie hodowcy zapewniają, że antybiotyki to ostateczność, ale dane temu przeczą. Jak podaje NIK, w Polsce tylko między 2011 a 2015 rokiem sprzedaż antybiotyków weterynaryjnych wzrosła o 23 proc., co czyni nas jednym z europejskich liderów pod tym względem.

Tymczasem na papierze wszystko gra. Ministerstwo Rolnictwa nie zbiera szczegółowych danych dotyczących używania antybiotyków przez hodowców, a czego oczy nie widzą, to konsumentom nie szkodzi. Inspekcja Weterynaryjna oraz Państwowa Inspekcja Sanitarna, które są odpowiedzialne za kontrolowanie hodowców, również nie widzą powodów do zmartwień. Wszak we wszystkich wskazanych przez NIK przypadkach antybiotyków użyto zgodnie z prawem. Czyli w celach leczniczych, a nie profilaktycznych. Tak więc albo mamy w Polsce bardzo chorowite zwierzęta, albo coś tu bardzo nie gra. NIK wyraźnie stawia na tę drugą opcję i wskazuje, że system nadzoru zasadności i prawidłowości stosowania antybiotyków przez hodowców nie pozwala na rzetelną ocenę.

Urzędnicy nie są zobowiązani do zbierania danych dotyczących np. podawania antybiotyków poszczególnym gatunkom zwierząt, rodzajów antybiotyków, dawek czy czasu podawania leku: „System nadzoru nie tylko ma luki, ale wręcz nie może być skuteczny, a tym bardziej nie może gwarantować, że mięso, które trafia do sprzedaży, jest bezpieczne dla zdrowia konsumentów”.

Czy grozi nam epidemia superbakterii?

Spożywanie nafaszerowanego antybiotykami mięsa może mieć fatalne konsekwencje dla człowieka. Od reakcji alergicznych po antybiotykoodporność – nawet małe dawki antybiotyków przyjmowane z żywnością przez dłuższy czas mogą przyczyniać się do powstawania w organizmie lekoopornych szczepów bakteryjnych.

Oporność na antybiotyki, według szacunków OECD, może być na całym świecie przyczyną 700 tys. zgonów rocznie. Naukowcy prognozują, że do 2050 roku liczba ta wzrośnie do 10 mln. Antybiotykoodporność jest jednym z najważniejszych wyzwań, jakie stoją przed ludzkością.

Polscy lekarze biją na alarm w obawie przed zabójczą bakterią, potocznie zwaną New Delhi albo superbakterią, odporną na wszystkie antybiotyki. Ministerstwo Zdrowia od 2016 roku obserwuje gwałtowny wzrost zakażeń, zarażonych jest już ponad 2300 pacjentów, liczba ciągle rośnie. Według dr. Tomasza Ozorowskiego, prezesa Stowarzyszenia Epidemiologii Szpitalnej, to czas, by ogłosić epidemię.

Czytaj także: Czy ta bakteria nas zabije?

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Nauka

Już milion ofiar koronawirusa na całym świecie!

SARS-CoV-2 okazał się bardziej zabójczy niż grypa, malaria czy AIDS. Skrócił też życie swoich ofiar średnio o 11 lat.

Marcin Rotkiewicz
27.09.2020
Reklama