Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Nauka

Psy żyją z nami tak długo, że... dzielimy z nimi bakterie

Dzielimy z psami sporą część gatunków bakterii jelitowych. Dzielimy z psami sporą część gatunków bakterii jelitowych. Robert Larsson / Unsplash
Ludzie i psy mają więcej wspólnego, niż się wydaje. Okazuje się, że dzielimy z nimi bakterie jelitowe.

Badanie przeprowadzone na 64 psach przez naukowców z European Molecular Biology Laboratory i Nestlé Purina Research wykazało, że nasze związki z psami są bardzo bliskie. Badanie dotyczyło tego, jak różni się flora jelitowa (czyli mikrobiom) zwierząt z nadwagą i o normalnej masie ciała.

Ludzie i ich psy – wspólne bakterie jelitowe

Nieoczekiwanie badacze stwierdzili, że z psami dzielimy sporą część gatunków bakterii jelitowych (choć ich szczepy są już różne). To nie lada zaskoczenie, bo prędzej można by oczekiwać, że do ludzkiej będzie podobna flora jelitowa świń (podobnie jak ludzie są wszystkożerne, mają też układ odpornościowy bardziej zbliżony do ludzkiego) lub myszy (gryzonie są najbliżej spokrewnione z małpami).

Z analizy miliona genów wynika, że psi mikrobiom jest podobny do ludzkiego aż w dwóch trzecich. Ze świńskimi psie bakterie jelitowe dzielą jedną trzecią genów, a z gryzoniami zaledwie jedną piątą. Badacze sugerują, że przyszłe badania nad wpływem mikroorganizmów na otyłość i nadwagę, jeśli mają mieć lepsze przełożenie na ludzi, powinno prowadzić się właśnie na psach.

Czytaj także: Psy i koty mają wpływ na efekt cieplarniany

Skąd to pokrewieństwo?

Nie wiadomo, jak doszło do tego pokrewieństwa ludzkich i psich bakterii. Na pewno nie bez znaczenia był fakt, że psy dzielą z nami domy od tysięcy lat.

Zdarza się jednak, że psie bakterie mogą być nieoczekiwanym źródłem zakażeń. Badacze z Danii postanowili dociec, czy mogą powodować zakażenie dróg moczowych. Spośród ponad stu osób leczonych z tego powodu w kopenhaskim szpitalu Hvidovre wybrali dziewiętnaście, które miały kota lub psa. Od zwierząt także pobrano wymazy i okazało się, że w dwóch przypadkach za zakażenie odpowiadał szczep E. coli obecny u psa.

Czytaj także: Czy psy mają wpływ na jakość naszego snu?

Nie dawać się lizać psu po twarzy

Badacze wyeliminowali możliwość odwrotną, czyli to, że pies stał się nosicielem ludzkich bakterii, pobierając próbki po dziesięciu miesiącach. Bakterie nadal były u psów obecne, u wyleczonych ludzi nie.

Naukowcy sugerują, aby nie dawać się lizać po twarzy, a jeśli pies lizał nas po rękach, dokładnie je umyć. Co zresztą podpowiada zdrowy rozsądek.

Badania opublikowano w czasopiśmie „Microbiome” i serwisie bioRxiv.

Czytaj także: Czy powinniśmy przytulać swoje psy?

Reklama

Czytaj także

Rynek

Apartamentowce na skażonej ziemi. Ludzie chcą tu mieszkać, a nie powinni

Jak to możliwe, że na skażonych gruntach powstają budynki mieszkalne?

Ryszarda Socha
22.06.2022
Reklama