Świat jest dziś tak złożony i przeładowany informacjami, że nawet naukowcy nie są w stanie wiedzieć wszystkiego o wszystkim. Możliwe jednak, że mądrość jest w zasięgu każdego z nas. Sęk w tym, by nie szukać jej w zaopatrzonych w modele generatywnej sztucznej inteligencji smartfonach, ale poznawać sposoby, jakimi możemy wyjaśniać skomplikowane kwestie.
Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, gdy musimy wyjaśnić komuś – na przykład dziecku – problem, którego sami nie do końca rozumiemy. Badacze z Wydziału Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego i Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych Uniwersytetu Jagiellońskiego, dr Grzegorz Gaszczyk i dr Jędrzej Grodniewicz, opracowali koncepcję trzech trybów wyjaśniania[1]. Pokazuje ona, że w procesie przekazywania rozumienia samo elementarne zrozumienie tematu przez osobę wyjaśniającą nie wystarcza, by skutecznie przekazać je innym.
Tryby
Wyjaśnienie minimalne wymaga zrozumienia problemu po stronie wyjaśniającego, aby skutecznie przekazać rozumienie. Wyjaśnienie dostosowane jest bardziej wymagające, ponieważ zakłada, że wyjaśniający świadomie ukształtuje swoje wytłumaczenie do potrzeb odbiorcy i sytuacji, w jakiej się znajduje. I wreszcie, najbardziej złożone, wyjaśnienie interaktywne, a więc takie, w przypadku którego następuje interakcja między nadawcą a odbiorcą informacji, zaś osoba wyjaśniająca na bieżąco monitoruje postępy adresata, jednocześnie umożliwiając mu branie udziału w procesie nabywania rozumienia.
– W codziennym życiu wszyscy nieustannie przełączamy się między tymi trybami: wysyłamy przyjacielowi przepis na ciasto (wyjaśnienie minimalne), tłumaczymy rodzicom przez telefon, jak zainstalować aplikację, przewidując ich trudności (wyjaśnienie dostosowane), albo tłumaczymy dziecku jakieś zagadnienie (np. fotosyntezę), siedząc obok, wyjaśniając dany materiał i dostosowując poziom trudności, a także na bieżąco sprawdzając jego zrozumienie, np. poprzez zadawanie pytań (wyjaśnienie interaktywne) – tłumaczy dr Grzegorz Gaszczyk z Wydziału Filozofii UW.
Propozycja filozofów jest uniwersalna. Nie musimy pracować jako nauczyciele ani być rodzicami ciekawskich dzieci, aby znaleźć się w sytuacji wymagającej od nas świadomego przyjęcia jednego z trzech trybów wyjaśniania. Ponadto badacze wykazują, że żadne z wyjaśnień nie jest lepsze samo w sobie. Co z tego, że ktoś ze stopniem profesorskim i dekadami doświadczenia wyłoży bez zająknięcia zniuansowane zagadnienia z dziedziny fizyki cząstek elementarnych… jeżeli będzie mówił do licealistów?
– Najlepsze wyjaśnienie to nie wyliczenie faktów, ale podanie informacji, które są niezbędne w danym kontekście. Wyjaśnienie tego samego zjawiska dziecku, uczniowi w szkole, studentowi, doktorantowi i profesorowi powinno być radykalnie inne. Jednocześnie każda z tych osób jest w stanie nabyć jakieś rozumienie (nawet bardzo podstawowe). Dobre wyjaśnienie nie jest „wyczerpujące” albo „pełne”, ale takie, które nie przeciąży odbiorcy i da szansę na nabycie rozumienia – podkreśla dr Gaszczyk. – Przeładowanie informacyjne i hiperspecjalizacja sprawiają, że dostosowywanie wyjaśnień do odbiorców i ich potrzeb staje się jeszcze bardziej istotne – dodaje filozof.
Poza AI
Autorzy podkreślają, że główna różnica między wyjaśnieniem dostosowanym a interaktywnym polega na tym, czy potrafimy rozpoznać, co druga osoba już rozumie, a czego jeszcze nie – i odpowiednio na to reagować. Ta zdolność pozostaje niedostępna chociażby dla sztucznej inteligencji.
– W artykule opisujemy to jako posiadanie modelu rozumienia odbiorcy – coś, co, jak argumentujemy, posiadają dobrzy wyjaśniający. Do budowania takiego modelu niezbędna jest teoria umysłu, której jak się obecnie wydaje modele AI nie posiadają. Problem z wyjaśnieniami AI często polega na tym, że oczekujemy od nich więcej (wyjaśnienie interaktywne) niż możemy dostać (wyjaśnienie dostosowane) – podsumowuje naukowiec.
Również dlatego, przynajmniej na chwilę obecną, propozycja badaczy z UW i UJ, oprócz tego, że niesie określoną wartość poznawczą, ma przede wszystkim wartość społeczną. Przypomina nam o tym, że edukacja – zarówno wyższa i niższa, jak i ta odbywająca się poza murami Akademii, w domowym zaciszu – to dużo więcej niż tylko transfer informacji. I że w dzisiejszych czasach, być może bardziej niż kiedykolwiek, powinniśmy cenić kompetentnych wyjaśniających. A w miarę możliwości dążyć do tego, aby samemu się takowymi stać.
Rozszerzona wersja artykułu w Serwisie Naukowym UW: https://serwisnaukowy.uw.edu.pl/filozofowie-tlumacza-swiat-o-koncepcji-trzech-trybow-wyjasniania/
Artykuł jest częścią cyklu poświęconego badaniom realizowanym na Uniwersytecie Warszawskim.