Cyberbezpieczny senior. Jak osoby starsze mogą chronić się przed oszustwami cyfrowymi?
Pani Krystyna siedziała w fotelu i oglądała najnowszy odcinek swojego ulubionego serialu. W pewnym momencie zadzwonił telefon. Nieznany numer. „Cześć, babciu, to ja, Adam” – kobieta usłyszała w słuchawce głos swojego wnuczka. „Babciu, tylko nie panikuj. Miałem wypadek. Jestem na SOR”. Pani Krystynie serce zabiło mocniej. „Co się stało?” – zapytała. „Nic poważnego. Kiedy indziej ci opowiem. Okazało się, że moje ubezpieczenie nie pokrywa zabiegu, który muszą mi zrobić. Potrzebuję pilnie 2 tys. zł. Pożyczyłabyś mi? Nie mogę stąd wyjść, więc wysłałbym po nie mojego kolegę”. Babcia, usłyszawszy słowo „pilnie”, zgodziła się. Po godzinie pojawił się u niej młody mężczyzna, który przedstawił się jako kolega Adama. Przekazała mu pieniądze. Wtedy jeszcze nie wiedziała, że duża część jej miesięcznej emerytury trafiła w ręce oszusta.
To może brzmieć jak fragment thrillera. Niestety, to codzienność setek seniorów w Polsce. Jak wynika z danych NASK, w 2023 r. odnotowano ponad 3,5 tys. przypadków skutecznych oszustw dokonanych na szkodę seniorów. Przestępcy wyłudzili w ten sposób ponad 141 mln zł. W 2024 r. odnotowano spadek liczby ofiar, jednak łączna wartość strat wzrosła do ponad 150 mln zł.
Czytaj także: „Miał głos jak Kaszpirowski”. Tak oszuści wciągają ofiary w telefoniczny trans
Dlaczego senior?
Kiedy patrzymy na nakreśloną wyżej sytuację z boku, zauważamy wiele oznak, które sugerują, że to oszustwo. Czemu ubezpieczenie nie pokrywa zabiegu? Czemu w pierwszej kolejności nie poprosił rodziców? Oszuści jednak tak prowadzą rozmowę, że ofiara nie ma czasu zadać sobie tych pytań. Żerują na strachu, poczuciu respektu wobec autorytetów i trosce o bliskich. Dlatego często podszywają się pod wnuków (co w erze AI nie jest żadnym problemem) lub pracowników banków, grożą zablokowaniem konta lub informują o pilnej potrzebie gotówki. Przede wszystkim jednak liczą na brak wiedzy technologicznej. Dlatego podczas warsztatów w ramach „Sieci Pokoleń” zawsze poruszamy temat cyberbezpieczeństwa – większa świadomość to bowiem pierwsza linia obrony przed cyberzagrożeniami. Jakie wskazówki dajemy uczestnikom projektu?
Jak nie dać się złowić?
Jednym z najczęstszych cyberzagrożeń, z jakim spotykają się seniorzy, jest phishing. Jest to metoda socjotechniczna, w której oszust podszywa się pod jakąś instytucję (np. bank, policję) lub podaje się za kogoś bliskiego. Druga opcja, dzięki sztucznej inteligencji, stała się jeszcze skuteczniejsza. Przestępcom wystarczy bowiem mała próbka głosu, by wygenerować wypowiedź, która nigdy nie padła z ust jego właściciela. To tzw. deepfake. Historia zna już przypadki, w których rodzice płacili okupy, bo w słuchawce słyszeli, jak proszą o to ich rzekomo porwane dzieci.
Co powinna więc zrobić pani Krystyna? Przede wszystkim się rozłączyć, a następnie wejść w Kontakty, odnaleźć numer do swojego wnuka, zadzwonić do niego i porozmawiać. Istnieje bowiem duża szansa, że Adam ma się dobrze. Należy pamiętać, by nie oddzwaniać na numer, który się z nami kontaktował – on doprowadzi nas ponownie do oszusta. Jeżeli dana osoba nie odbierze, spróbujmy skontaktować się z jej bliskimi. Zróbmy po prostu wszystko, by mieć pewność, że nie stało się nic poważnego.
Czytaj także: 5 rzeczy, które musisz pokazać dziadkom na smartfonie
Innym skutecznym środkiem ochrony przed cyberzagrożeniami jest tajne hasło. Na najbliższym rodzinnym spotkaniu pani Krystyna powinna ustalić słowo, o którego podanie będzie prosić swoich bliskich w razie podejrzenia próby oszustwa. Hasło nie powinno nawiązywać do informacji, którą można łatwo sprawdzić. Warto więc unikać dat urodzenia, rocznic ślubu czy imion. Świetnie natomiast sprawdzi się jakieś nietypowe powiedzenie lub wspólne wspomnienie.
A co, jeśli dzwoni „policjant” lub „pracownik banku”?
Ta metoda wymaga od przestępcy o wiele mniej wysiłku, bo może użyć swojego naturalnego głosu. Policjantów jest przecież wielu, a pracownicy banku się zmieniają. Dlatego też ustalanie hasła w tym wypadku nie ma sensu. Co więc można zrobić?
Przede wszystkim należy pamiętać, że współcześnie dla oszustów o wiele cenniejsze niż pieniądze są dane, takie jak PESEL lub login i hasło do bankowości elektronicznej. Mogą one im bowiem posłużyć do zaciągnięcia kredytu lub uzyskania dostępu do wszystkich naszych oszczędności. Prawdziwy pracownik banku nigdy nas o nie poprosi, chyba że to my kontaktujemy się z nim – wówczas numer PESEL jest mu potrzebny do zweryfikowania naszej tożsamości.
Jeżeli jednak to rzekomy konsultant banku lub innej instytucji dzwoni do nas i prosi o dane, należy się rozłączyć, udać osobiście do placówki lub zadzwonić na infolinię i wyjaśnić, co się stało. Prawdziwy pracownik udzieli nam odpowiednich informacji.
Warto pamiętać, że oszuści mogą kontaktować się z nami nie tylko telefonicznie. Przestępcy lubią też wysyłać wiadomości SMS lub e-mail z linkiem lub formularzem do wypełnienia. W takim przypadku również najlepiej poradzić się na infolinii lub w placówce. Pod linkiem może bowiem kryć się złośliwe oprogramowanie, a formularz może być narzędziem do przejęcia danych wrażliwych.
Człowiek uczy się całe życie
Rozwój technologii ma swoje blaski i cienie. Z jednej strony, zapewnia nam wygodę, z której seniorzy chętnie korzystają. Jak wynika z raportu „InfoSenior 2023”, opracowanego na zlecenie Warszawskiego Instytutu Bankowości we współpracy ze Związkiem Banków Polskich, 82 proc. polskich seniorów posiadało konto w bankowości internetowej, a co trzeci senior robił zakupy online i płacił za nie przez internet. To zainteresowanie wyraźnie widzimy też na warsztatach w ramach „Sieci Pokoleń”, podczas których sale wypełniają się po brzegi.
Czytaj także: Senior chce i senior potrafi. Obalamy mity o cyfrowej edukacji osób starszych
Z drugiej strony, daje więcej możliwości przestępcom. W efekcie cyberprzestępczość to dziś nie sprawka pojedynczych osób zamkniętych w swoich pokojach z jednym komputerem i telefonem – to zorganizowane grupy, które na masową skalę próbują wyłudzić pieniądze lub dane, programują wirusy komputerowe i łamią hasła (dlatego tak ważne jest tworzenie skomplikowanych kombinacji liter, cyfr i znaków specjalnych oraz trzymanie ich w bezpiecznym miejscu).
Czy to oznacza, że technologii należy unikać? Nie. Przestępca może nas oszukać, nawet jeżeli mamy stary model telefonu z klawiaturą i bez dostępu do internetu. Oznacza to natomiast, że należy nieustannie aktualizować swoją wiedzę i uodparniać się na nowe zagrożenia. I właśnie, między innymi, w tym celu powstał projekt „Sieć Pokoleń” od T-Mobile, w ramach którego specjaliście edukują pokolenie silver z bezpiecznych zachowań w internecie. Więcej o trwających szkolenia można przeczytać na stronie siecpokolen.pl.
Materiał przygotowany przez T-Mobile.