Sukces ministra Grabarczyka

Cud kolejowy
Spore zmiany w rozkładzie jazdy tym razem nie wywoływały chaosu. Szkoda, że to jedyna dobra wiadomość dla pasażerów.

Tym razem wszystko miało być inaczej niż w połowie grudnia ubiegłego roku. I rzeczywiście, spółki - przestraszone wizerunkową katastrofą - wcześniej niż zwykle podały do wiadomości zmiany w rozkładzie jazdy. Co więcej, zorganizowały nawet wspólną konferencję prasową, aby tylko zadowolić nowego wiceministra odpowiedzialnego za kolej. Do tego jeszcze pomogła pogoda. Zamiast obfitych opadów śniegu, jak poprzednio, zaświeciło słońce. Okazało się zatem, że można korekty w rozkładzie jazdy przygotować wcześniej i bez obrabianego w mediach przez kilka wieczorów skandalu, po którym opozycja domaga się głowy ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną