Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Rynek

Bank wart polecenia

Okazuje się, że spośród 16 największych banków w Polsce, analizowanych w trzecim kwartale 2016 r. w ramach badania satysfakcji klientów, to właśnie klienci Credit Agricole deklarują, że najchętniej poleciliby swój bank. Okazuje się, że spośród 16 największych banków w Polsce, analizowanych w trzecim kwartale 2016 r. w ramach badania satysfakcji klientów, to właśnie klienci Credit Agricole deklarują, że najchętniej poleciliby swój bank. Flickr CC by 2.0
Konsumenci mają coraz większą wiedzę na temat dostępnych na rynku usług i ofert bankowych. Jeśli czują, że bank, z którego korzystają, nie traktuje ich wyjątkowo, że nie spełnia ich potrzeb i oczekiwań, przestają być lojalni i szukają lepszej alternatywy.

Jeszcze do niedawna statystyczny Kowalski niechętnie zmieniał bank, nawet jeśli nie był zadowolony z jego usług. Ale te czasy już minęły. Wraz z bogactwem ofert produktowych i usługowych rośnie również mobilność konsumentów. Przybywa osób, które mają rachunki w kilku bankach: w jednym mają konto podstawowe, w drugim kredyt hipoteczny, a w innych lokaty terminowe. W 2016 r. – jak wynika z danych systemu Ognivo Krajowej Izby Rozliczeniowej – rekordowa liczba Polaków zmieniła bank poprzez właśnie ten system. Tylko w trzecim kwartale ubiegłego roku na ten krok zdecydowało się o 90 proc. więcej osób niż w tym samym okresie poprzedniego roku. Od 2015 r. liderem w przenoszeniu rachunków między bankami jest Credit Agricole. Przez cały miniony rok w ponad 60 proc. wniosków składanych do systemu Ognivo we wszystkich bankach w Polsce klienci wskazywali Credit Agricole jako swój nowy bank. – Tak dobre wyniki zawdzięczamy nie tylko szerokiej i atrakcyjnej ofercie, również ubezpieczeń, ale przede wszystkim odpowiedniemu podejściu do klienta. Budujemy długoterminowe relacje i proponujemy elastyczne rozwiązania. Z jednej strony udostępniamy nowoczesne usługi, mamy np. bardzo dobrze ocenianą aplikację mobilną CA24, z drugiej wyróżniają nas dedykowani, profesjonalni i bardzo przyjaźni doradcy. Dzięki nim klienci czują się bardziej komfortowo – mówi Jędrzej Marciniak, wiceprezes zarządu banku Credit Agricole.

Ale konkurencja nie odpuszcza. Banki prześcigają się więc w urozmaicaniu swoich ofert. Wszystko po to, aby utrzymać dotychczasowych klientów, jak i przyciągnąć nowych. W praktyce motywacje konsumentów zmieniających bank bywają różne. Zdaniem Marka Zarzyckiego z Millward Brown, firmy przeprowadzającej badanie „Klienci banków w Polsce”, duży wpływ na decyzję mają m.in.: marka, korzystniejsza oferta cenowa, atrakcyjna reklama, lepsza bankowość internetowa, ale i opinia znajomych czy rodziny. Millward Brown przeprowadza ok. 12 tys. wywiadów z respondentami rocznie, badając m.in. poziom korzystania przez Polaków z usług bankowych oraz gotowość do polecania swojego banku innym. – Rekomendacje są dowodem, że klienci banku mają z nim pozytywne doświadczenia i są z jego usług oraz oferty zadowoleni – dodaje Zarzycki. Od początku 2016 r. w badaniu „Klienci banków w Polsce” to Credit Agricole wskazywany jest jako bank najczęściej rekomendowany (patrz wykres).

Potwierdzają to także wyniki badań firmy KANTAR TNS, która analizuje rynek usług bankowych w naszym kraju w ramach projektu „Zoom Finance”. Respondentom zadaje się pytania dotyczące powodów wyboru banku, sposobu kontaktu z nim czy poziomu satysfakcji z dotychczasowych usług. Okazuje się, że spośród 16 największych banków w Polsce, analizowanych w trzecim kwartale 2016 r. w ramach badania satysfakcji klientów, to właśnie klienci Credit Agricole deklarują, że najchętniej poleciliby swój bank. Na podstawie odpowiedzi respondentów wyliczono dla każdego z 16 banków wskaźnik NPS (Net Promoter Score) oceniający skłonność do polecania usług banku przez jego klientów. Badani dokonywali oceny (w skali od 0 do 10) prawdopodobieństwa polecenia usług swojego banku (gdzie 0 oznacza „nie poleciłbym”, a 10 – „z całą pewnością bym polecił”). Ich odpowiedzi podzielone zostały na trzy grupy. Pierwszą (oceny 0–6) stanowili tzw. krytycy marki, drugą (oceny 7–8) osoby neutralne, a trzecią (oceny 9–10) promotorzy marki. Wskaźnik NPS stanowi różnicę między liczbą promotorów marki a jej krytyków.

Jędrzej Ochremiak z KANTAR TNS podkreśla, że na wyniki takich badań trzeba zawsze patrzeć w perspektywie długookresowej, śledząc trendy. – Są banki, które co kwartał notują inne wyniki, także ujemne. Tym cenniejsza jest powtarzalność pozytywnych ocen – podkreśla. Zwraca jednak uwagę, że wskaźnik NPS ukazuje odpowiedzi na pytanie, czy klienci poleciliby swój bank innym, a nie – czy faktycznie to zrobili. – W praktyce różnie z tym bywa. Dlatego banki powinny monitorować nie tylko poziom zadowolenia z usług oraz wskaźniki satysfakcji i lojalności klientów, ale także skalę i treść faktycznych rozmów o banku oraz ryzyko i przyczyny ewentualnych odejść klientów – dodaje Ochremiak.

Credit Agricole ma świadomość, że budowanie zaufania i satysfakcji to długofalowy proces. Według banku sukces opiera się nie na myśleniu przez pryzmat sprzedaży pojedynczych produktów finansowych i ubezpieczeniowych. Jest efektem kilku różnych elementów, jednym z nich jest proponowanie elastycznych rozwiązań w zależności od potrzeb klienta na każdym z etapów jego życia: szkoły, pierwszej pracy, kupionego samochodu czy mieszkania, a wreszcie zabezpieczenia przyszłości klienta, a także jego bliskich. Drugim ważnym elementem są działania niestandardowe, którymi bank zaskakuje swoich klientów. Credit Agricole m.in. wspiera młodych w wyborze pierwszej pracy. Takie kompleksowe podejście do budowania relacji przynosi efekty. Z pewnością duże znaczenie ma także pozycja i historia banku. Crédit Agricole to jedna z największych grup bankowych w Europie, a także lider wśród banków oferujących ubezpieczenia.

***

opr. Zofia Leśniewska

Polityka 7.2017 (3098) z dnia 14.02.2017; Prezentacja; s. 45
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama