General Motors sprzedaje Opla Francuzom. Czy mamy powody do niepokoju?

Peugeopel
Koncern General Motors sprzedał francuskiej Grupie PSA Peugeot-Citroen swoją europejską filię, czyli Opla.
Koncern General Motors sprzedał francuskiej Grupie PSA Peugeot-Citroen swoją europejską filię, czyli Opla. Czy mamy powód do niepokoju?
JOHN LLOYD/Flickr CC by 2.0

Koncern General Motors sprzedał francuskiej Grupie PSA Peugeot-Citroen swoją europejską filię, czyli Opla. Czy mamy powód do niepokoju?

Umowę podpisali w Paryżu szefowa General Motors Mary Barra i prezes Grupy PSA Carlos Tavares. Za kilkanaście fabryk Opla rozrzuconych po całym kontynencie Francuzi zapłacą zaledwie 1,3 mld euro. Do tego PSA wspólnie z bankiem BNP Paribas kupiły spółkę finansową GM Finance za 900 mln euro. W sumie więc Grupa PSA przejmie Opla za niespełna 1,8 mld euro.

Obie strony są zadowolone. Amerykanie, bo pozbyli się ekonomicznego balastu, który od kilkunastu lat generował straty. W sumie doszły one do 15 mld euro. Znalezienie nabywcy na taką firmę nie było rzeczą łatwą, dlatego zaakceptowali okazyjną cenę. Mało tego, dorzucili jeszcze gratis prawa do wykorzystania amerykańskiej technologii samochodów elektrycznych stosowanych w Oplach Ampera.

Zgodzili się też pokryć część wydatków związanych ze sfinansowaniem programu emerytalnego w niemieckich zakładach Opla. W sumie dołożą 3 mld euro. To pokazuje, jak im zależało na pozbyciu się Opla, którego właścicielem byli prawie 90 lat.

Francuzi też są zadowoleni, bo dzięki przejęciu Opla Grupa PSA stanie się drugim producentem samochodów w Europie za Grupą Volkswagena. PSA ma się dziś nieźle, przynosi zyski, choć trzy lata temu stała nad przepaścią i tylko pomocne dłonie rządu Francji i chińskiej państwowej wytwórni Donfeng Motor uratowały ją przed bankructwem.

Co dalej z Oplem?

Nowy prezes Grupy PSA Calos Tavares wierzy, że dzięki efektowi skali i połączeniu sił wyprowadzi Opla na prostą już w 2020 r. Zaniepokojonym związkowcom Opla i PSA obiecuje, że zwolnień nie będzie. Uspokaja najbardziej zaniepokojonych niemieckich związkowców z IG Metall i francuskich z centrali CGT. Także rządy państw, w których działają fabryki Opla, nie kryją niepokoju, bo gdzieś te oszczędności muszą się pojawić i każdy liczy, że to nie u niego. Tavares wszystkich uspokaja: na tej transakcji nikt nie straci.

W rzeczywistości przejęcie Opla jest jednym z najbardziej hazardowych posunięć, jakie można sobie wyobrazić. Peugeot, Citroen, DS i Opel to marki dość podobne do siebie. Mające zbliżoną gamę modelową (niektóre powstały w ramach zainicjowanej wcześniej współpracy), podobne rozwiązania techniczne, działają na tych samych rynkach.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną