Rynek

Polskie towary popularne za granicą

mat. pr.
„Polskie produkty cieszące się zainteresowaniem w Europie i Stanach Zjednoczonych?”. Na to pytanie wielu rodaków odpowiada „nie ma takich” lub „nie wiem”. A jednak! Polskie marki z roku na rok zyskują coraz większe zainteresowanie poza krajem, a wiele towarów zyskało za granicą już status kultowych.

Moda na polską modę

W ciągu ostatniego dziesięciolecia polska moda przeżyła prawdziwy rozkwit. Nad Wisłą sukces odnieśli tacy projektanci jak Dawid Woliński, Eva Minge, Gosia Baczyńska czy Magda Butrym, a towary „made in Poland” wzbudzały podziw nie tylko lokalnych gwiazd i celebrytów, ale przede wszystkim Polaków, którzy zaczęli interesować się tym, przez kogo i gdzie przygotowywana jest zawartość ich garderoby. Oryginalne projekty zyskały uznanie również za granicą – w kreacjach od polskich projektantów pojawiały się na największych imprezach takie osobistości jak Kate Middleton, Justin Bieber, Rihanna czy klan Kardashian-Jenner. Powodzenie mieli nie tylko indywidualni twórcy mody, ale też polskie firmy odzieżowe. Najbardziej spektakularne wyniki zanotowało LPP. Polskie przedsiębiorstwo rodzinne z Pomorza, które w swoim portfolio ma marki Reserved, Mohito, Cropp, House i Sinsay, doczekało się sklepów w wielu zakątkach globu – jego oferta (sklepy stacjonarne i sprzedaż online) dostępna jest już na 39 rynkach! LPP działa m.in.: na niezwykle prestiżowej Oxford Street w Londynie, w Rosji, Niemczech, na Ukrainie i Węgrzech czy w Izraelu (otwarcie salonu Reserved spotkało się tam z ogromnym zainteresowaniem klientów, o czym pisały media na całym świecie!). Ostatnio polska firma zdecydowała się na wkroczenie na rynek Europy Północnej, debiutując w Finlandii. I na tym nie koniec.

Tylko w tym roku marka planuje wkroczenie do Macedonii Północnej po to, by umocnić swoją pozycję w Europie Południowo-Wschodniej. Wprowadziła również szereg prośrodowiskowych działań, które mają szansę zdobyć uznanie zorientowanych na potrzeby planety klientów. LPP i ekologia to przede wszystkim Strategia Zrównoważonego Rozwoju na lata 2020-2025, w ramach której firma nie tylko zwiększy o 25% odzież produkowaną dla kolekcji Eco Aware czy ograniczy produkcję CO2 w czasie wytwarzania ubrań, ale też zacznie używać opakowań nadających się w 100% do recyklingu i wykorzysta zieloną energię do zasilania salonów firmowych.

Kosmetyki popularne od Nowego Jorku po Bliski Wschód

Nie tylko moda zyskuje na świecie na znaczeniu. Od pewnego czasu można mówić o małym boomie na krajowego kosmetyki. Na tym polu wiele osiągnęła już marka Inglot. Jeden z ulubionych brandów Anji Rubik powstał w Rzeszowie w 1983 roku i początkowo w jego ofercie znajdowały się dezodoranty, które miały konkurować z ówczesnymi produktami tego typu. Jednak szybko firma zaczęła zajmować się tym, czego brakowało polskim kobietom, czyli kolorowymi kosmetykami (powstałymi na bazie składników z USA i receptur, które zostały tam „podpatrzone”). Inglot oferował też to, co dotychczas zarezerwowane było tylko dla największych salonów, a mianowicie testery. Kluczem do ekspansji zagranicznej okazały się samodzielne stoiska w galeriach handlowych. Dziś firma ma ponad 800 punktów na całym świecie m.in. w takich miejscach jak Broadway w Nowym Jorku czy Caesars Palace w Las Vegas.

Co ciekawe, marka jest niezwykle popularna na Bliskim Wschodzie, w krajach muzułmańskich. Wszystko za sprawą oddychających lakierów do paznokci, których właściwości spełniają zasady religijne i pozwalają na modlitwę bez konieczności zmywania go.

Wafelki na Islandii, pierogi na całym świecie

Zagraniczni konsumenci pokochali polską modę i kosmetyki, ale także…krajowe słodycze. Niezwykłą popularnością w mroźnej Islandii cieszą się zwłaszcza batoniki Prince Polo. Produkowane od lat 50. wafelki mają na wyspie już status kultowych. Podobno rocznie Islandczycy zjadają ich aż ponad 160 ton! Słodkość ma też swoich fanów w krajach Europy Środkowej m.in. na Węgrzech i w Czechach. Jeszcze większe zainteresowanie wzbudzają… pierogi! Ostatnio w mediach społecznościowych głośno było o zdjęciach aktora Jareda Leto, który pokazywał swój obiad podczas wizyty w Krakowie – oczywiście nie mogło zabraknąć w nim narodowego przysmaku. Z kolei w Wielkiej Brytanii triumfy świecą „Pierogi Kiosk”, przedsięwzięcie Damiana Wawrzyniaka, który przygotowywał już posiłki dla brytyjskiej rodziny królewskiej. W planach jest uruchomienie 10 sklepów rocznie, a kucharz myśli już o punktach w takich metropoliach jak Nowy Jork czy Dubaj.

Ale na pierogach i słodyczach nie koniec! Soki Tymbark uwielbiają Rumuni, a towary Wedel dostępne są nawet w odległej Australii… Polskie towary bez wątpienia zyskują na znaczeniu!

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Kawiarnia literacka: Jerzy Pilch, Kinga Strzelecka

Polska to nie jest kraj, w którym wypada mówić, że 500 plus nie należy się wszystkim.

Jerzy Pilch, Kinga Strzelecka
26.05.2020
Reklama